Płaszcz / STRÓJ / Ubrania ciążowe

Marynarski płaszczyk

1-ikona 2 3 4-plaszcz-ciazowy 5-plaszcz-ciazowy 6-plaszcz-ciazowy 7-plaszcz-ciazowy 8ROZKLOSZOWANY PŁASZCZ (również dla ciężarnej)

Nigdy nie widziałam Bałtyku jesienią i w tym roku postanowiłam to zmienić. Na wypad udało mi się namówić najbliższych, więc w rodzinnej grupie entuzjastów wybraliśmy się do Trójmiasta na przedłożony listopadowy weekend. Jakież było nasze zdziwienie, gdy po dojechaniu na miejsce zobaczyliśmy cały ośrodek pokryty śniegiem. Klimat raczej jak w Bieszczadach, niż nad morzem 🙂 Wiedziałam, że będzie zimno, ale okazało się, że nie dam nawet rady wyjść na molo zrobić dla was zdjęcia w nowym płaszczyku. Trzy kroki od klatki schodowej, to jedyna odległość jaką pokonam w wełnianym wdzianku.

Morski wiatr przedziera się do szpiku kości. Wszytko co lżejsze od puchowej kurtki do kolan, wełnianego szalika, czapki, swetra i grubych rajstop pod spodnie nie nadawało się na spacery po plaży.

prawdziwa-nadmorska-stylizacja

Śmietankowy płaszcz przedstawiam więc wam w marynarskiej stylizacji, na tle leśnego pleneru 😉

Wykrój: Pochodzi z magazynu Burda, wydanie z października 2012, numer 135. Model lekko rozkloszowany i na tyle obszerny, że bez problemu pomieścił mój ciążowy brzuszek. Wydaje mi się, że posłuży do końca ciąży, ale w sumie nigdy nie wiadomo, jak się sprawy rozwiną na ostatniej prostej.

Wielkim atutem płaszcza są duże klapy z przodu, które w zamyśle autora projektu miały pomieścić dwa rzędy guzików. Ja co prawda zdecydowałam się na jeden rząd zapięć, ale bardzo cenię sobie szerokie klapy przodu. Dzięki temu płaszczyk jest cieplejszy i chłodne wiatry (poza morskimi) nie przedostają się pod okrycie. Uważam również, że długość jest w sam raz. Zakrywa pupę i jest wygodna do noszenia w samochodzie.

Oryginalny wykrój ma duże zdobne kieszenie z klapami, które nawet uszyłam, ale jak zwykle mi się nie podobały, więc wylądowały w śmietniku. Miały być ozdobą płaszcza, ale niestety zamiast tego jego atrakcją są guziki. Służą tylko względom estetycznym, gdyż płaszcz zapinany jest na moje ulubione złote zatrzaski.

Materiał: Śmietankowa wełna parzona z warszawskiego sklepu na ul. Marymonckiej 67

baza kolorystyczna ikona

Kolor: Zimą nadal staram się trzymać ciepłych, ale stonowanych kolorów bieli, granatu i karmelu. Więcej na ten temat w moim zeszłorocznym wpisie

https://pracowniastroju.com/2016/03/01/jak-odnalazlam-swoje-zimowe-kolory-bazowe/

Zdjęcia: mąż

Reklamy

24 thoughts on “Marynarski płaszczyk

  1. Też mam płaszczyk albo kurteczkę :)) jak kto woli z tego wykroju. Nosi się bardzo fajnie i do spodni i nawet do sukienki, ale kieszenie faktycznie szpecą. Niestety ja swoje naszyłam i po próbie ich odprucia przyszyłam znowu gdyż na materiale zostawały już ślady :(( Pozdrawiam

  2. Przepiękny!!! Pamoetam, że kiedyś pisalaś, że nie będziesz więcej Szyc płaszczy, że zpstawisz to profesjonalnym maszynom i bardzo się cieszę, że zmienilaś zdanie 🙂 Wyszło super!

  3. materiał z którego uszyłaś płaszczyk przepięknie się prezentuje, zwłaszcza dzięki wystającym kłaczkom 🙂 fason również jest piękny, idealnie pasowałby na mój 8-miesięczny brzuszek 😀 ja mam jeszcze pytanie odnośnie kurtki,którą masz na sobie na molo – gdzie ją kupiłaś? Bo szukam coś w tym rodzaju na zimowe chłody, ale nic ładnego dla kobiet w ciąży nie znalazłam.

  4. Śliczny! Bardzo mi się podobają właśnie takie jasne płaszcze, ale znam siebie i swoje zwyczaje – wystarczyłoby jedno wyjście, żeby go ubrudzić 😉 Dlatego mogę sobie tylko powzdychać i pooglądać, jak to wygląda u innych 🙂

  5. A pamiętam takiego posta, w którym pisałaś, że płaszczy nie będziesz szyła. Cieszę się, że zmieniłaś zdanie, bo twoje realizacje zawsze są inspirujące. Podziwiam wszystkie kobiety, które noszą jasne ubrania zimą…. płaszcz pięknie cię rozświetla 🙂
    Pozdtawiam,
    K

  6. Bardzo fajny rezultat. Świetnie wszyte rękawy (swoją drogą – wszywasz poduchy 🙂 ?). Bardzo dobra długość i piękny materiał. Uwielbiam biel, ale chyba nie jestem jeszcze na nią gotowa jesli chodzi o okrycie wierzchnie..

  7. Pięknie Ci w tym płaszczu, rewelacyjnie go odszyłaś. Uwielbiam biel, choć szybko się brudzi. Nie jestem jednak w stanie oprzeć się ubraniom w tym kolorze:-). Bardzo podoba mi się ozdoba w postaci guzików. Aniu – wyglądasz kwitnąco:-), pozdrawiam Cię serdecznie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s