KRAWIECKIE MOTYWACJE / porządki i organizacja / Wykrój / ŁATWE POCZĄTKI

Jak sensownie przechowywać wykroje i formy?

1 porządki w wykrojachSZTUKA SELEKCJI ZBĘDNYCH FORM I WYKROJÓW

Wiem, że porządki i selekcja to dla was drażliwy temat. Za każdym razem, gdy piszę o segregowaniu Burd i wyrzuceniu niepotrzebnych numerów lub selekcji resztek materiału dostaje komentarze o tym ,że wszystko może się kiedyś przydać 🙂 Szanuję wasze wybory, ale wiecie, że ja lubię porządek. Pomaga mi on się sprawnie zorganizować i szybko znaleźć to, czego potrzebuję. Mam wrażenie, że nadmiar niepotrzebnych rzeczy mnie spowalnia, a tym samym utrudnia pracę.

Jakimś szczególnym sentymentem darzę skopiowane wykroje. Każda z tych papierowych form to co najmniej godzina mojej pracy i mam wielkie opory przed selekcją tego obszaru. Dziś się za niego zabieram… ale od początku.IKONA porządki w wykrojach

2 porządki w wykrojachStary System

Skopiowane wykroje w swoim rozmiarze, jak widzicie na zdjęciach, wkładam do przezroczystej koszulki.  Dodaje do niej kawałek materiału, który użyłam i karteczkę z opisem. Zawiera ona szkic modelu, informację skąd on pochodzi, ile materiału zużyłam i czasami co poprawić przy kolejnym szyciu.

Tak opisane wykroje przechowywałam w segregatorach. Miałam je podzielone na: sukienki z długim rękawem, sukienki z krótkim rękawem, bluzki i ostatni segregator to cała reszta, którą rzadziej szyję (spodnie, płaszcze, spódnice).

1 papierowy zapasZmiany, zmiany

System miał się dobrze, mogłam szybko odnaleźć interesujące mnie ubrania i miałam naprawdę duży wybór 🙂 Przełom nastąpił wiosną zeszłego roku, gdy dzięki jednemu z waszych komentarzy zaczęłam wykroje w swoim rozmiarze kopiować z zapasem krawieckim 1,5 cm. Szczegółowo opisałam to we wpisie

https://pracowniastroju.com/2015/05/29/jeszcze-sprytniejsze-szycie/

Początkowo wydawało mi się, że mogę funkcjonować w dwóch systemach i szyć trochę ze strych form, do których za każdym razem musiałam rysować kredą zapas na materiale i nowym z gotowymi zapasami na papierze. Szybko się jednak okazało, że stara metoda jest tak czasochłonna, brudząca i mało precyzyjna, że wolę zrobić nową formę z zapasem, niż korzystać ze starych bez. Dodatkowo kilka miesięcy po ciąży zaczęłam nosić ponownie rozmiar 38, więc wszystkie większe wykroje były mi niepotrzebne.

Szyję dużo więc i coraz lepiej i coraz odważniej. Od jakiegoś czasu chętnie zmieniam wykroje pod siebie. Wydłużam je, zwężam, a starych bałam się tknąć. Skutkiem tego miałam mnóstwo wykrojów w złych rozmiarach lub najnormalniej w świecie niedopasowanych do figury.

Nowy skoroszyt

Założyłam nowy skoroszyt, tylko na papierowe wykroje w dobrym rozmiarze i kopiowane z zapasem krawieckim. Nazwałam go „Projekty 2016”. Zapełniałam go przez pół roku, tylko po to, by ostatnio zastanowić się po co mi właściwie 4 foldery nieużywanych starych wykrojów, skoro w ogóle z nich nie korzystam?

3 porządki w wykrojachOstre cięcia

I tak dochodzę do sedna swojego wpisu. Selekcja i wyrzucanie wykrojów, które już mi nie są potrzebne. Każdy z was na pewno je ma. Osobiście kurczowo trzymałam się wszystkich, nawet tych z początków mojej kariery 🙂 Czego postanowiłam się pozbyć?

  1. Wykroje bez zapasu. Czas pokazał, że nie mam ochoty na używanie wykrojów bez gotowych zapasów krawieckich. Skoro wolę zrobić nowe, to po co trzymać stare? Po nic. Do śmieci. Takim sposobem zniknęła większość mojego dorobku. Zachowałam tylko naprawdę dobre formy.
  2. Wykroje, które nie były opisane. Co prawda wyżej wspomniałam, jak to skrupulatnie opisuję swoje wykroje, jednak nie każda koszulka była tak dopieszczona. Zdarzało się, że zrobienie opisu, ilustracji i włożenie próbki tkaniny zostawiałam na później. To „później” nigdy nie następowało, a ja miałam co najmniej kilka tajemniczych wykrojów. Podczas porządków każdy przeglądnęłam i albo opisałam, albo wyrzuciłam. Nie chcę w swojej dokumentacji krawieckiej mieć niewiadomych.
  3. Wykroje nie w moim obecnym rozmiarze. Zatrzymywałam je na wypadek, gdybym utyła 🙂 Oczywiście wszytko może się zdarzyć ale po co przypominać sobie za każdym razem stare, „pulchniejsze”czasy? Szyję właściwie tylko dla siebie, więc postanowiłam nie czekać, aż zamienienie rozmiar na większy. Dzięki temu założeniu zniknęła większość moich marynarek. Długo szyłam je nieco obszerniejsze niż tego potrzebowałam.
  4. Wykroje, które mi się nie podobają i nie mają potencjału. Mimo, że niektóre sukienki są w moim rozmiarze, maja zapas już na papierze, to się nie sprawdziły. Wspominałam wam ostatnio o kimono i pokazałam swój kwiatowy uszytek. Zupełnie nie moje klimaty. Za duży, za obszerny. Po prostu nie to. Czy planuje jeszcze jedno podejście do tego wykroju? Nie. Do kosza.

 

4 porządki w wykrojachPodsumowanie

Papierowy wykroje, czy jak kto woli formy w swoim rozmiarze z odpowiednim zapasem, przechowuję w koszulkach z dokładnym opisem i próbką materiału. Zdecydowałam zostawić tylko te, które są w dobrym rozmiarze i najnormalniej w świece chcę powtórzyć. Skasowałam 2 segregatory i teraz mój dorobek mieści się w 3.

Dzięki 100% porządkowi odnalazłam kilka starych wykrojów, których nigdy nie było na blogu, więc zapomniałam, jakimi są perełkami. Do tej pory niknęły w stosie innych wykrojów, a teraz zajęły szacowne miejsce w wyselekcjonowanych skoroszytach. Są bardziej widoczne i już przeglądam Burdę 2/2011, by przypomnieć sobie szczegóły projektów.

Porządek bardzo ułatwia mi pracę. Gdy tylko potrzebuję inspiracji mogę otworzyć swój segregator i zobaczyć co na przestrzeni lat mi się sprawdziło, ile materiału potrzebuję użyć i na co uważać. Forma jest gotowa do odwzorowania na materiale. W poprzednim chaosie  za dużych, starych i nietrafionych form niby też można szukać, ale bałagan tak mnie zniechęca, że wolałam do niego nie zaglądać. Dla mnie mniejszy wybór to szybsze i trafniejsze decyzje krawieckie.

Zachęcam 🙂

No i czekam na wasze wrażenia. Jak przechowujecie wykroje/ formy papierowe w swoim rozmiarze? Jak je selekcjonujecie? Czy zachowujecie wszytko jak leci?

Reklamy

25 thoughts on “Jak sensownie przechowywać wykroje i formy?

  1. Witaj Aniu

    Ja jestem dopiero na początku mojej przygody z szyciem ubrań (z innymi uszytkami jakieś doświadczenie już mam :). Tak jak ty bardzo lubię mieć porządek i nawet kupiłam segregator, żeby trzymać w nim wykroje. Tylko strasznie mnie denerwuje, że z koszulek od góry wystają różne „części”. Ale widzę, że u Ciebie jest tak samo, więc to mnie trochę pocieszyło 😉

  2. Widzę że porządki w wykrojach dopadły nie tylko mnie 🙂 część już mam przesegregowaną ale jeszcze 3 grubaśne segregatory przede mną. Najchętniej pozbyłabym się ich bez przeglądania ale podobnie jak tobie Aniu szkoda mi zmarnowanych godzin przy ich powstawaniu wiec nie ma co marudzić tylko trzeba się zabrać do pracy :)) pozdrawiam

  3. Ja też jestem absolutnie za utrzymywaniem porządku w sprawach szyciowych, w tym także w wykrojach. Wygląda to u mnie bardzo podobnie jak u Ciebie z tym, że właśnie ze względu na te wystające z koszulek części oraz w celu uniknięcia zginania form w zbyt wielu miejscach zainwestowałam w segregator i koszulki A3 i bardzo jestem z tego pomysłu zadowolona 🙂

  4. Ja również jestem absolutnie za utrzymywaniem porządku w sprawach szyciowych, w tym także w wykrojach. U mnie wygląda to bardzo podobnie jak u Ciebie, jednakże w celu uniknięcia wystających z koszulek części form oraz konieczności ich nadmiernego składania zainwestowałam w segregator i koszulki A3 i bardzo jestem z tego rozwiązania zadowolona 🙂

  5. Pomysł z podziałem na teczki tematyczne: sukienki – długi, krótki rękaw i pozostałe wzory jest bardzo dobry. Dzięki za podpowiedź. Dla mnie zaczynają się długie wakacje, a więc będzie czas na zrobienie porządków w wykrojach. Oczywiście jest okazja by wreszcie „opracować” je według Twojego pomysłu na wykroje z zapasem krawieckim. Doskonała sprawa. Powinnaś opatentować ten pomysł, bo bezsprzecznie należy uznać go wręcz za innowacyjny.
    Aniu, piszesz, że aby przypomnieć sobie szczegóły niektórych starych wykrojów przeglądasz Burdę z poprzednich lat (we wpisie z 2011 roku). W związku z tym mam pytanie: czy kupujesz tylko te numery Burdy, z których projekty spodobały się w chwili wydania danego numeru, czy może kupujesz wszystkie numery Burdy na wszelki wypadek, bo może coś „wpadnie Ci w oko” później? Czy zachowujesz tylko te egzemplarze pisma, z których wykroje skopiowałaś? Ja, po ostatniej „czystce”, zachowałam tylko te numery, z których wykroje skopiowałam lub zamierzam skopiować i zostawiłam tylko wkładki z wykrojami i część opisów i zdjęć modeli, które chcę wykorzystać. Przestałam też kupować wszystkie numery Burdy, a ograniczam się tylko do tych, w których zauważyłam coś ciekawego. Nie zawsze mi to wychodzi na dobre, bo już musiałam dokupić z archiwum Burdy numer z 2014roku, z którego teraz chcę skorzystać.
    Pozdrawiam. Ewa.

    • Ewa, Kupuję tylko te numery Burd, w których widzę coś ciekawego do uszycia. Numery archiwalne kupowałam kilka lat temu na stronie Łucznika i można było tam zobaczyć schemat modeli, więc również wybierałam tylko te interesujące. Na bieżąco przeglądam nowe egzemplarze, ale kupuję znowu tylko, jeśli coś wpadnie mi w oko. Ostatnio numer marcowy 2016 🙂 Wykroje się powtarzają, więc po jakimś czasie nie ma sensu gromadzić archiwum.

      Pomysł z zapasem na papierze nie jest niestety mój 🙂 Dostałam go w komentarzach do wpisu,a teraz puszczam dalej 🙂

      • Dziękuję za informację. Numer marcowy 2016 jest chyba przebojem tego roku. Ja też mam ochotę uszyć niemal wszystkie sukienki z tego numeru, szczególnie sukienkę w rozmiarze 18 (bo jestem niska). Pozostałe wzory tez już kopiuję i powoli szyję.

  6. Też mam segregator, a w nim wykroje już z zapasami. Jakoś od razu przyjęłam ten system przy kopiowaniu z Burdy przyzwyczajona przez wykroje z papavero. Nie mam jeszcze za dużej kolekcji, więc nie muszę jej za bardzo rozdzielać i katalogować, ale już niedługo stanie się to koniecznością, bo segregator się zapełnia. Wtedy chyba podpatrzę Twoje rozwiązanie z typami garderoby

  7. Ja bardzo podobnie organizuję swoje wykroje ( poza dodawaniem próbek materiału do każdej koszulki – co jest ciekawym pomysłem ) i zwróciłaś mi uwagę na temat, którego absolutnie nie widziałam- wykroje „widmo”. Są ,w czeluściach segregatorów, lecz z nich nie korzystam, bo z wykrojem było coś nie tak. No właśnie- po co trzymać, zwłaszcza jeśli wykrój był nieodpowiedni? Chyba pora na odświeżenie moich segregatorów 🙂

  8. hahahahah jak ktoś ma baaardzo dużo wykrojów, to nie znaczy, ze jest w nich bałagan 😉 Mówię tu oczywiście o sobie 🙂
    Fakt, mam duzo, różnych wykrojów, ale niczego nie wyrzucam. Często jak szukam inspiracji przeglądam właśnie stare wykroje. Ale musze przyznac rację, że tylko porządek i utoworzony sposób segregacji pomaga mi w tym wszystkim się odnaleźć 🙂
    Ja wykrzystuję do tego podełka, które jednocześnie są dopełnieniem wystroju mojego „gabinetu” ;D Wkładam wykroje w biłe koperty A5, kopjuję model/zdjęcie, wpisuję rozmiar. W środku oprócz formy mam kartę z tzw uwagami odnoścnie modelu: ile materiułu, co szyłam i jest ok, a co nie wyszło (bo np. została wybrana zła tkanina) itd.
    Taki to mój sposób na „szyciowe” życie ;))

  9. Jak któraś z poprzedniczek ja również przechowuję wykroje w kopertach A3 a koperty w wiklinowym koszu. Większy format=mniej zagięć, choć segregator lepiej trzyma to wszystko w ryzach. Na kopertę naklejam rysunek techniczny kserowany z burdy i wiadomo – opisuję. Polecam również wykonanie segregatora z wykazami modeli drukowanymi ze strony burdy, nie trzeba wyciągać wszystkich gazet w poszukiwaniu inspiracji 🙂

  10. Staram się utrzymywać porządek w wykrojach, ale nie robię tego tak dokładnie jak Ty. Zaznaczam numer wydania Burdy, model i rozmiar bezpośrednio na wykroju i przechowuję je w segregatorze. Za każdym razem obiecuję sobie, że przygotuję bardziej obszerny opis wraz z sugestiami szycia na przyszłość, ale jakoś mi to nie wychodzi ;( Myślę, że Twój wpis zmobilizuje mnie do porządków w wykrojach i dokłafniejszych opisów! 🙂 Podoba mi się również sposób dziewczyn, które przechowują wykroje w kopertach i drukują zdjęcie modelu z Burdy. Czas na porządki! :)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s