STRÓJ / Sukienka

Bulwary wiślane

1 fartuch 2 fartuch 3 fartuch 4 fartuch 5 fartuch 6 fartuch 7 fartuch 8 fartuchlemoniadaSUKIENKA LETNIA

Ogórkowo – bazyliowa lemoniada uratowała nam życie! Nigdy, żadna nie smakowała tak dobrze, jak ta wypita na bulwarach wiślanych w 35 C upale. Gdy doczłapałam do baru, musiałam wyglądać na bardzo spragnioną, bo dostałam wszystkie 3 w gratisie 🙂 Cień i chłodne napoje to wybawienie w upalne dni. Całe szczęście, że sukienkę miałam adekwatną do pogody 😉

Fartuch nie dla każdego: Sukienka przypomina trochę fartuch 🙂 Jest zapinana na zatrzaski z przodu, ma okrągły kołnierzyk i gumkę w pasie. Do tego jeszcze 4 kieszonki na guziki… Mi się ona bardzo podoba, ale to zdecydowanie jeden z tych specyficznych modeli. Nie każdy powinien go nosić. Można łatwo postarzyć się o kilka dobrych lat i zrobić z siebie leciwą babcię. Uważałabym szczególnie na dobór materiału i unikała wszelkich skojarzeń kucharskich. Żadnych drobnych kwiatków i poliestrowych tkanin zakończonych lamówką.

Wykrój: To moje drugie podejście do wykroju Burda 6/2015, numer 110. Pierwsze, nieudane, pokazywałam wam w poście 

https://pracowniastroju.com/2016/06/07/czy-warto-wychodzic-poza-swoja-strefe-komfortu/

Tam zdecydowałam się na morską wiskozę w białe kropki, która mi jednak nie podeszła. Mimo wielkich chęci nie byłam w stanie przekonać się do tego koloru. Niemniej model zapamiętałam, jako świetny na upalne dni. Na sukienkę zużyłam ok 2,4 mb, a mój rozmiar to 38. Wydaje mi się akuratny na luźną sukienkę tego typu.

Materiał: cienka, lejąca wiskoza, podobna do dzianiny bawełnianej.

Zdjęcia telefonem: mąż

Zdjęcie lemoniady pochodzi z http://www.pinterest.com, http://www.thelittlemonsterblog.com/2012/06/summer-colors.html/

Reklamy

15 thoughts on “Bulwary wiślane

  1. Pierwsze, co mi się nasunęło, to myśl, że zaszalałaś kolorystycznie :). Ale to bardzo dobrze, bo rzeczywiście w takim wydaniu sukienka w ogóle nie budzi skojarzeń z fartuszkiem kuchennym ani innym uniformem. No i Tobie na szczęście akurat pasuje taki krój. A i ja wreszcie chciałabym się zmierzyć z czymś podobnym.

  2. Bardzo podoba mi się ta sukienka! Powiedziałabym, że jest inna niż zazwyczaj przez Ciebie prezentowane. Muszę się uważniej przyjrzeć temu wykrojowi 🙂
    p.s. A z fartuchem to w ogóle mi się nie kojarzy…

  3. Ten „trochę lamparci print” jest bardzo na miejscu i „robi” sukienkę nie na „fartuch”, ale na „safari”. Sukienka jest OK, a Ty w tej kolorystyce wyglądasz świetnie. No i ten Facet obok!

  4. A ja uważam, że turkus był o niebo lepszy. Wpatrywałam się w tamtą sukienkę z całymi pokładami empatii by zrozumieć, dlaczego musi iść do pudła. I nie zrozumiałam. Ale powiedzmy, że to wina monitora, bo jeżeli nie to wychodzi, że sukienka była idealna, a Ty jesteś typową zimą. I możesz sobie pisać o kolorze żyłek… klawiatura wszystko zniesie. Pozdrawiam 🙂

      • Zgadzam się, że na monitorze turkus o wiele lepszy. Twoja twarz wygląda super, tu – choć jesteś piękną kobietą – nie tak dobrze. Tzn. podobnie jak w tamtym wpisie w czerni. Chyba jesteś jasnym latem (?)
        Generalnie sukienka bardzo ciekawa. Fajnie, że umiesz takie rozpinane nosić. U mnie zawsze był efekt powyrywanych guzików. Chyba zbyt zamaszyste kroki stawiam:)

  5. Świetny model sukienki na letnie upały. Ładnie Ci w tej sukience, ale mnie również bardziej podobasz się w tej w groszki. Rozumiem jednak, że jak się nie czujesz w czymś dobrze, to nic Cię nie przekona (mam tak samo). Pięknie Ci w sukienkach, więc szyj je nadal.
    A zdjęcie z synkiem mnie rozczuliło, to Wasze spojrzenie. Chciałabym cofnąć się do czasu kiedy moje bliźniaki były takimi słodziakami, ależ Ci zazdroszczę:)

  6. Pingback: Koszt eksperymentów krawieckich: ile sukienek to sukcesy, a ile porażki? | pracownia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s