INSPIRACJE / książka / STYL ŻYCIA

Detoks dla każdego

detoks alkaliczny IKONASUBIEKTYWNA RECENZJA „ALKALICZNY DETOKS” BEATY SOKOŁOWSKIEJ

Ostatnio wspominałyśmy z siostrą stare czasy, gdy ja chodziłam do liceum, a po szkole codziennie ćwiczyłam w salonie do treningów nagranych na VHS. Dużo śmiechu wywołały historie o tym, jak skrupulatnie liczyłam kalorie. W owych czasach byłam ekspertem tabel kalorycznych. Całe dnie dodawałam i odejmowałam w głowie. Jeśli zjem tego wafelka, to będę musiała pojeździć na rowerze dodatkową godzinę itd. Moje nastoletnie pomysły na szczupłą sylwetkę były poruszaniem się po omacku. Wiedziałam, że aby być zdrowym i szczupłym trzeba się ruszać i dobrze jeść, ale co to tak naprawdę znaczy? Łapię się za głowę, gdy myślę o swoich pomysłach, dietach opartych na cappuccino i barszczu z proszku (mało kalorii). Same chęci nie wystarczą. By być zdrowym potrzebna jest wiedza.

Nie ustaje w jej poszukiwaniu. Wiedza dotycząca jedzenia procentuje i mi i mojej rodzinie. Żyjemy w czasach dobrobytu, gdzie wszytko jest dostępne wszędzie. Pomidory i ogórki jemy cały rok, na lody nie czekamy do lata. Z jednej strony mamy dostęp do produktów egzotycznych, robiąc zakupy nawet w dyskontach, z drugiej gubimy się w nadmiarze i zapominamy o podstawowych zasadach, które sprawdzały się u naszych przodków przez wieki. Jednym z nich jest okresowe wstrzymanie się od jedzenia: kiedyś post, dziś zwany detoksem.

Dlaczego zainteresował mnie detoks?

Temat postu przewija się w moim życiu od wielu lat. Sama próbowałam go praktykować, niestety z marnym skutkiem. Wierzę jednak, że to dobry trop w kierunku zdrowia. Post obecny jest w naszej kulturze od setek lat. Najczęściej miał wymiar jedynie duchowy: przed Bożym Narodzeniem czy Wielkanocą. Teraz mówi się coraz częściej o prozdrowotnych właściwościach czasowej głodówki.

Detoks pozwala ciału pozbyć się zalegających toksyn i złogów w jelitach. Odtruwanie organizmu i przywrócenie równowagi kwasowo-zasadowej, jest ważne szczególnie teraz, gdy nasze codzienne jedzenie naszpikowane jest ulepszaczami smaku, konserwantami i oczywiście cukrem. Post, według autorki Alkalicznego Detoksu, ma też zbawienne działanie dla urody: poprawia jakość skóry, wygładza ją i uelastycznia, a co ważne przed latem: zmniejsza cellulit. W wypowiedziach wielu czytelników, którzy przeprowadzili detoks, pojawia się informacja o permanentnym zrzuceniu kilku kilogramów.

Detoks powinien również poprawić ogólną jakość naszego życia: lepszy sen, przypływ energii i bystrzejszy umysł to tylko kilka z wymienionych przez Beatę Sokołowską. Czasowe wstrzymanie się od jedzenia może spowodować wzrost odporności organizmu i ogólne poczucie odmłodnienia. Same plusy.

DETOKS ALKALICZNYNajmocniejsza część Alkalicznego Detoksu: Przygotowanie & przebieg

Wszyscy chyba wiemy, że detoks jest dobry. Informacje na ten temat pojawiają się co rusz w prasie czy serwisach internetowych. Celebryci stosują detoksy dla urody, a duże miasta oszalały na punkcie zielonych detoksykujących koktajli. Każdy by chciał się odtruć, tylko jak się za detoks zabrać? Jak przeprowadzić go tak, by sobie nie zaszkodzić?

Na te pytania znajdziemy odpowiedzi w książce Beaty Sokołowskiej. Za najmocniejszą część pozycji uznaję dokładny opis tego, jak się przygotować do detoksu. Nie sztuką jest pić od jutra tylko wodę  i wytrwać w tym przez kilka dni, tylko czy taki detoks przyniesie efekty? Według autorki: nie. Do detoksu należy się odpowiednio przygotować, a również mądrze go zakończyć. Gdybym tą książkę miała 15 lat temu wiedziałabym, że kryzys dnia 3, bóle głowy, osłabienie są zupełnie naturalnym procesem. Autorka bardzo dokładnie opisuje czego możemy się spodziewać po detoksie, czego się nie bać, co jest zupełnie normalne.

Ku zachęcie: Świadectwa ludzi

Bardzo motywującym elementem książki są cytaty z listów i komentarze czytelników bloga autorki. Świadectwa ludzi wplecione są w cały Alkaliczny Detoks i za każdym razem utwierdzają czytelnika w przekonaniu, że to da się zrobić. Detoks nie jest dla ludzi o ponad naturalnej silnej woli. Odtruwanie organizmu jest dla każdego. Pozytywne komentarze potęgują chęć do podjęcia choćby najmniej wymagającego detoksu.

Dla każdego coś dobrego: Różne odmiany detoksu

Świetną częścią Alkalicznego Detoksu są opisy rożnych rodzajów detoksu. Jeśli nie chce się iść na całość pijąc tylko wodę, można wybrać mniej wymagające formy oczyszczania. Każda z nich ma działanie alkalizujące i pomaga w przywróceniu równowagi kwasowo-zasadowej. Do wyboru mamy detoks sokowy, detoks warzywno- owocowy czy wreszcie jaglano -warzywny. Każdy jest oczywiście skrupulatnie przez autorkę opisany. Do książki dołączone są przepisy i listy konkretnych produktów, które możemy jeść i pić w czasie przygotowania do detoksu i jego trwania. Autorka pomyślała również o przykładowych jadłospisach rozpisanych na godziny. Naprawdę nikt nie będzie miał wątpliwości co do tego, jak prawidłowo przejść przez odtruwanie.

Słowo na koniec

Alkaliczny Detoks to fantastyczna książka, dla tych którym tematy zdrowia, dobrego odżywiania czy postu duchowego chodzą po głowie. To ponad 300 stron skrupulatnej wiedzy, okraszonej wieloma latami doświadczeń samej autorki, jak i świadectwami zmian czytelników, którzy post przeprowadzili. Pozycja zdecydowanie zachęca, niezdecydowanych by podjąć wyzwanie oczyszczenia organizmu i stanąć na drodze do lepszego, zdrowszego życia. Autorka uzmysłowiła mi jak ważne w procesie oczyszczania jest odpowiednie przygotowanie się do detoksu i dobre jego zakończenie. Tu nie ma miejsca na spontaniczność. Alkaliczny detoks trzeba zaplanować.

Najchętniej do recenzji książki dołączyłabym opis tego jak u mnie wyglądał post. Jakie pozytywne zmiany wprowadził w moje życie i zdrowie. Niestety teraz nie jest dobry moment na takie działania, ale oczekujcie części drugiej tej historii. Na wrażenia po detoksie trzeba poczekać, ale już dziś można zacząć alkaliczny styl życia.

 

Alkaliczny Detoks Beaty Sokołowskiej dostałam do recenzji. Cena z okładki to 34,90 zł. Egzemplarze dostępne są w wielu księgarniach.

Reklamy

11 thoughts on “Detoks dla każdego

  1. Ania,
    Bardzo przydatny post. Ja tez chcąc oczyścić organizm z toksyn często uciekalam sie do głodówek aby potem spalaszowac całe pudełko ptasiego mleczka… Niewiedza bolała podwójnie, bo oprócz złego samopoczucia dochodził rownież kac moralny „znowu jem puste kalorie”. Ksiazke chetnie kupie, jest moze dostępna w Empiku?

  2. Ania, super ze wspomniałas o tej pozycji, bo Czytałam pierwsza książkę Beaty Sokołowskiej „Alkaliczny Styl Życia”. Ciekawa propozycja dla tych którzy chca zacząć przygodę z utrzymaniem równowagi w organizmie. Ja osobiście staram sie ograniczać produkty, ktore moga zakwaszac moj organizm, chetnie wiec poznam nowe przepisy pani Beaty. Koło domu mam mały zieleniak, mam nadzieje ze w przepisach znajdzie sie miejsce na moje zdrowe pomidorki, ogórki i zioła:) pozdrowienia z Łowicza!:)

  3. Nie przepadam za zielonymi koktajlami, widok szpinaku przyprawia mnie o mdłości- takie zboczenie z dzieciństwa kiedy mama kazała mi jeść rozgotowany szpinak, bo żelazo…. Czy jest jakaś szansa, że w książce znajde przepisy dla siebie????

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s