Znajdź czas na szycie / ŁATWE POCZĄTKI

Od pomysłu do ubrania. Ile godzin trwa szycie letniej sukienki?

ikona wpisu paskiILE GODZIN TRWA SZYCIE LETNIEJ SUKIENKI

Obudziłam się w sobotę o 5.30 z wielką potrzebą posiadania sukienki w delikatne, wiosenne paski. Nie wiem dlaczego akurat te beżowe paski…  Może to fala wyższych temperatur w Warszawie, promieniste słońce za oknem, radośnie świergolące ptaszki? A może nowe buty, które idealnie pasowałyby do takiej właśnie sukienki…. 🙂  Z zasady staram się nie szyć w weekendy i poświęcać ten czas rodzinie, więc przez następne półtorej godziny chodziłam po domu z herbatą i zwalczałam w sobie pokusę 🙂

Nie udało się. Pokusa była silniejsza i o 7.00 mój dwulatek dostał tablet, zaczął nucić piosenki z Mother Goose Club, a ja wyciągnęłam bawełnę w beżowe paski. Postanowiłam wykorzystać to ekspresowe szycie na sprawdzenie ile godzin tak naprawdę zajmuje mi zrobienie letniej sukienki?

Zaczynam:

2016-04-18 16.32.59Sobota 7.00-8.00 Nie chciałam tracić czasu, więc wybrałam już gotowy, odrysowany w moim rozmiarze wykrój. Godzinę czasu zajęło mi rozlokowanie wykroju na materiale, zamocowanie go szpilkami i wycięcie form

2016-04-18 16.31.25Sobota 8.00-8.30 Mąż przejął naszego dwulatka i razem zaczęli szykować śniadanie, a ja w tym czasie szybko zaprasowałam flizelinę na elementy wykroju. 30 minut to dużo jak na taką czynność, ale miałam poza podkrojem szyi, jeszcze plan by usztywnić ramiona, boki i pasek sukienki.

2016-04-18 16.30.35Sobota 12.00-12.30 Po porannych rowerach wróciłam z nową energią do mojej sukienki. Syn śpi, więc to idealny moment na szpilkowanie. Każdy możliwy element, który będę zszywała, złączyłam szpilkami. Sukienka gotowa do zszycia, a ja zabieram się za przygotowywanie rodzinnej imprezy.

Sobota 19.00-20.00 Goście wyszli, Franek szykuje się do kąpieli, więc siadam do modelu. Mam godzinę. To moja okazja, by narobić hałasu maszyną i overlockiem. Najpierw zszywam elementy, które w południe połączyłam szpilkami. Potem wykańczam je overlockiem, rozprasowuje i powtarzam czynności z większymi elementami sukienki.

Wszycie zamka to już prawdziwa walka z czasem. Syn, punkt 20.00, idzie spać, więc mam tylko chwilkę na dokończenie pracy. Pośpiech nie jest najlepszym przyjacielem krawcowej. Wiedziałam, że jeśli chcę to zrobić szybko, nie połączę prawej i lewej strony pleców idealnie. Widzicie na zdjęciu, że paski w miejscu wszycia zamka, rozjechały mi się. Uważam, że całość wygląda przyzwoicie, więc zostawiam zamek w spokoju.

przód i tył sukienki w paskiJestem z siebie dumna. Dzień kończę z gotowym przodem i tyłem sukienki. Mam też zszyte rękawy.

Niedziela 6.15 – 6.30 Rodzina i sąsiedzi śpią, więc cichutko biorę szpilki w rękę i łączę przód i tył sukienki. Wystarczył kwadrans i wszytko gotowe do szycia, więc czekam tylko na bardziej przyzwoita porę, by uruchomić maszynę.

2016-04-18 16.24.21Ze spokojem oddaje się porannej Chai latte i czekoladowym kuleczkom. Pyszna słodycz, a przy tym samo zdrowie: tylko migdały, daktyle, kakao i olej kokosowy. Przepis mojej ulubionej weganki Ella Woodward. Powstają w minutę!

Niedziela 7.15 – 9.00 Przyzwoita godzina nadchodzi. Nieśmiało zszywam pierwsze szwy. Jeszcze overlock, potem zaprasowywanie szwów i jestem gotowa na rękawy. Mocowanie ich to najdłuższa część pracy. Wymaga precyzji i gęstego szpilkowania. Potem już z górki. O 9.00 synek kończy śpiewać piosenki z tabletu, mąż zwleka się z łóżka, a ja z dumą zakładam nową sukienkę. Wspaniały początek dnia.

2016-04-18 16.22.28Wygląda na to, że potrzebuję 5 godzin  na uszycie letniej sukienki.  Sama jestem zaskoczona tą cyfrą. Mam poczucie, że czas przy maszynie miną mi bardzo szybko i zajęło to tylko chwilę. Na pewno rozłożenie tej pracy w czasie pozwala na nieprzemęczanie się szyciem. Musze dodać, że połowę tego czasu spędziłam z dzieckiem za plecami.  Franek mnie zagadywał, prosił o wodę i inne drobiazgi, więc w te 5 godzin wchodzą jeszcze przerwy na przytulanki z dwulatkiem.

Sukienka, którą uszyłam nie była ani najtrudniejszą, ani najłatwiejszą. Myślę, że pod względem wykroju plasuje się pośrodku pracochłonności. Miała sporo elementów do zszycia. Do tego zdecydowałam się na zamek kryty i dłuższe rękawy. Są to zdecydowanie pracochłonne elementy. Na pewno można wybrać sobie prostszy wykrój i uszyć letnią sukienkę jeszcze szybciej 🙂 

Bardzo mnie ciekawi ile czasu Wam zajmuje szycie? Kiedy to robicie? Czekam z niecierpliwością na Wasze komentarze.

Pozdrawiam szyjących hobbystów

Ania

 

Reklamy

22 thoughts on “Od pomysłu do ubrania. Ile godzin trwa szycie letniej sukienki?

  1. Aniu, bardzo podoba mi sukienka i ekspresowosc jej wykonania.
    Ja szyje zazwyczaj wieczorami- nie mam dzieci wiec nie mam problemu z hałasem:))
    Ps. Super kulki mocy!:) wypróbuje na pewno:)

  2. U mnie to różnie wygląda, jeśli się zmotywuję, to potrafię coś uszyć w ciągu jednego popołudnia. A czasami przeciągam projekt na kilka dni, szyję fragmentami. I dużo zależy od tkaniny, bawełnę szyje się szybko i sprawnie, gorzej z tkaninami śliskimi. Z jedwabnymi bluzkami męczyłam się dość długo, przy czym przy jednej chyba ze 3 godziny układałam i upinałam wykrój na materiale, żeby dopasować wzór. Za to ekspresowo powstają u mnie spódnice 😉

  3. Ha, też czasami próbuję zliczyć te wszystkie godziny, które składają się na uszycie danej rzeczy. Wczoraj właśnie próbowałam podsumować czas spędzony nad szyciem kurtki dla syna. Ale mam problem, co wliczyć do tego szycia – tylko szycie, robienie wykroju i szycie, przerwy tzw. koncepcyjne (w tym czasie obmyślam czasem, co dalej) i resztę. Tak czy inaczej wyszło mi, że samej pracy twórczej było ok. 5 h. Myślę, że 5 h to bardzo dobry czas na uszycie sukienki bez podszewki. Wydaje mi się, że sama szyję w podobnym tempie. W ogóle to dobrze, że poruszyłaś ten temat. Czasami bowiem można odnieść wrażenie, że na niektórych blogach nowe ciuchy wypluwane są z prędkością ckm-u. Dla kogoś początkującego może to być dość deprymujące. A żeby uszyć porządnie sukienkę czy żakiet potrzeba niemało godzin. Pozdrawiam :).

  4. Ciekawy temat podjęłaś:-), sama czasem zastanawiam się ile zajmuje mi uszycie np. sukienki. Trudno mi teraz to ocenić, ponieważ szyję z doskoku, nazywam to „łapaniem chwil” na szycie. Przy dwójce małych Dzieci szycie zostawiam na wieczór, kiedy już śpią, albo rano, kiedy synek jest w przedszkolu, a córcia chwilowo zajmuje się zabawkami lub śpi:-). Coraz częściej myślę o tym by wstawać przed domownikami i wtedy szyć:-), ale obawiam się, że stukot maszyny by ich obudził.
    Myślę, że gdybym mogła usiąść do maszyny i szyć nieprzerwanie to uszycie sukienki zajęłoby mi ok. 5-6 godzin.
    Twoja sukienka bardzo mi się podoba. Podziwiam Twoją determinację i zorganizowanie potrzebne do jej uszycia, pozdrawiam.

  5. No jak zaczęłam czytać ten wpis i zobaczyłam, że o 5,30 wstajesz i od razu myślisz o szyciu, to mnie zatkało. Ja najwcześniej wchodzę do pracowni o 7,30, Twoja godzina to środek nocy dla mnie ;-). Zwykle część szycia wykonuje rano jak dzieciaki są w szkole 8,00 – 12,00, a następnie przychodzi czas sprzątania, gotowania, zakupów, karmienia dzieci i odwożenia na dodatkowe zajęcia oraz odrabiania lekcji. Dopiero koło 18,30-19,00 mam ponownie czas na szycie i zwykle kończę koło 23. Są dni, że w ogóle nie mam czasu na szycie, ale to jak u każdej szyjącej 😉 Sukienka wyszła Ci bardzo fajnie i też wyznaję zasadę, że w weekendy nie szyję – to rodzinny czas.

  6. Sukienka bardzo ładna! 🙂 Wygląda na taką, co była szyta zdecydowanie dłużej niż przez 5 godzin 🙂 Zazwyczaj też szyję na raty, jak mam czas, ale zdarza mi się zasiąść do maszyny w południe i odejść od niej późnym wieczorem 🙂

  7. Pingback: Rozmiar wykroju do sylwetki. Jak dobrać właściwy i na co zwracać uwagę? | pracownia

  8. Średnio trudną sukienkę szyję …uwaga około 3 tygodni, z przerwami oczywiście. Najgorzej jest jak biorę wykrój z burdy. Najpierw muszę tkaninę sfastrygować, potem zakładam sukienkę i poprawiam, poprawiam. Za to nienawidzę burdy i cieszę się, że robię coraz śmielej własne konstrukcje. Potem szycie. Szyję kilka dni w tygodniu po 2 lub 3 godziny. Częściej w weekendy, bo w tygodniu praca i obowiązki nie zawsze mi pozwalają usiąść do maszyny, a nie lubię przerywać pracy w połowie. Teraz szyję sukienkę 2 rzędową z granatowej bawełny, spódnicę ołówkową, bluzkę na lato, a na kursie krawieckim koszulę. Lubię szyć kilka rzeczy na raz, bo jak trafiam na problem, który wymaga przemyślenia, to przerywam pracę nad jedną rzeczą i zaczynam pracę nad inną. Potrafię jednak szyć ciągiem około 10 godzin. na kursie szyjemy po 9 godzin, a mi ciągle mało. Niestety w życiu codziennym nie mam już tyle czasu.

  9. Pingback: Jak spakowałam się w walizkę podręczną? Historia moich podróżniczych potyczek. | pracownia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s