DOBIERANIE SUKIENKI / KRAWIECKIE MOTYWACJE

Jak odnalazłam swoje zimowe Kolory Bazowe?

baza kolorystyczna ikona JAK ZNALAZŁAM SWOJE KOLORY NEUTRALNE?

Szybko zachłysnęłam się wolnością kolorystyczną, jaka daje szycie. Przecież zaczęłam szyć właśnie po to, by zimą chodzić w kolorowych sukienkach! Dlaczego miałabym z tego nie korzystać? Ci, którzy śledzą moją drogę od początku, wiedzą, że ubierałam się we wszystkie kolory tęczy. Tania dzianina punto, od której zaczynałam, dostępna jest on-line w każdym możliwym odcieniu i każdy z tych odcieni wylądował w mojej pracowni. Fiolety, róże, fuksje, pomarańcze, żółcie, zielenie. Eksperymentowałam z wszystkim niczym kolorowy ptak, wyzwolony ze szponów ograniczeń  polskich sklepów 🙂

Po jakimś czasie zapragnęłam usystematyzować swoją wiedzę kolorystyczną. Nadmiar barw trochę mnie przytłaczał, a chciałam jednak chodzić w kolorach, które są dla mnie korzystne. Czułam, że wyrosłam z krzykliwych, nasyconych fuksji.

Razem z charyzmatyczną vogerką Mimi Ikonn, przeanalizowałam się kolorystycznie (https://pracowniastroju.com/2016/01/14/jak-wydobyc-swoj-urodowy-potencjal/) i wzięłam do serca jej uwagi o kolorach. Postanowiłam, że moja szafa będzie nie tylko ciepła, ale i jasna. Do tej pory większość moich ubrań była nasycona i ciemna. Taki dobór kolorów, sprawia, że widać bardziej moje ubranie, niż mnie. Po części o to mi chodziło. Jak już szyję, niech to będzie zauważone…

Pełna optymizmu zabrałam się do planowania nowych ciepłych i jasnych ubrań. Jest przełom lutego/ marca AD 2016. Za oknem albo śnieg, albo ewentualnie plucha. Z wydrukiem pasujących mi jasnych i ciepłych kolorów zastanawiam się jak tu, przy najlepszych intencjach, wyjść z domu w jasnym odzieniu? Jakie sukienki mam teraz szyć? (Poza czerwonymi :)) No i co zrobić by w środku zimy nie biegać po mieście jakbym urwała się z tropikalnej wyspy: w wiosennych pastelach, zupełnie oderwanych od otaczającej rzeczywistości? Te i inne dylematy skłoniły mnie do poszukiwania kolorów na zimę, które pasowałyby do mojego typu urody i stały się w miarę neutralną jesienno-zimową bazą.

baza kolorystycznaHISTORIA ZATACZA KOŁO

Do tej pory, gdy myślałam o kolorach bazowych widziałam tylko szary i czarny. Dwa najpopularniejsze zimowe kolory w Polsce. Od razu zadziałał u mnie skrót myślowy: baza=szary. Stwierdziłam mechanicznie, że to właśnie odcienie szarości powinny być tłem zimowych stylizacji. Zakupiłam ich poważne ilości i przez ostatnie miesiące widzieliście jak obrastam w coraz więcej odmian szarości, grafitu i czerni. Jasno szara https://pracowniastroju.com/2015/12/16/podroze-w-czasie/,  grafitowa https://pracowniastroju.com/2015/12/23/mala-szara/, uwodzicielska czarna  https://pracowniastroju.com/2015/12/30/the-sexy-dress/. Każda z nich nadal bardzo mi się podoba, ale gdy wisiały koło siebie wraz z innymi szarymi egzemplarzami z zeszłych sezonów, doznałam niemiłego uczucia znikania. Jakby w moich ubraniach zabrakło życia.

Zatoczyłam więc koło. Od szarości sklepowych, po szalone kolory samodzielnie uszyte, do szarości z pod mojej maszyny.

KOLORY BAZOWE TO NIE TYLKO  SZARY I CZARNY

Powrót do podstaw jest najlepszym rozwiązaniem, gdy zaczynam się gubić, więc i w tym przypadku postanowiłam wrócić do zupełnych podstaw: kolorów bazowych, zwanych tez neutralnymi. Wczytując się w temat z lekkim zdziwieniem odkryłam, że świat nie ogranicza się do szarości i czerni. Kolory bazowe to też granat, biel i beż.

baza kolorystyczna. granat i bielCZAS NA GRANAT, BEŻ, BIEL

Dalsze przekopywanie netu doprowadziło mnie do bardzo ciekawego wpisu i planszy ubrań bazowych dla mojego typu urody. Gdy zobaczyłam granat jako zimowy kolor bazowy w towarzystwie bieli, karmelu i złota wiedziałam, że to jest to. Wszystkie elementy nowej podstawowej garderoby właściwie już mam. Bardzo często chodzę w https://pracowniastroju.com/2015/10/08/przyjacielska-baza/. Zmienić musiałam tylko otaczające ją stylizacje. Zazwyczaj, jak to zimą, granat łączyłam z czarnymi rajstopami i czarnym płaszczem, co razem tworzyło ciemną stylizację. Granatowa https://pracowniastroju.com/2016/02/28/sukienka-na-pocieszenie/ z karmelowymi dodatkami prezentuje się już znacznie lepiej. Wyglądam w tym zestawieniu bardziej jak ja.

CO DALEJ?

Po co się kłopotać i szukać czegoś lepszego? Czy nie wyglądałam przyzwoicie w grafitach i szarościach? Co mi daje odnalezienie zimowego koloru bazowego? Przede wszystkim : Spokój. Szaro-czarna paleta bardzo mnie uwierała i ciągle musiałam się do niej przekonywać. Granat, biel i beż wydają mi się bardziej naturalne. Noszę je z radością. Nie muszę już „zaciskać zębów” do wiosny.

Dzięki poszukiwaniu, a przede wszystkim znaleziskom, mam jasno nakreślony plan działania. Moje zakupy tkanin i szycie nie jest już przypadkowym dryfowaniem od jednego koloru do drugiego. Świadomość w czym mi dobrze, bardzo pomaga w dokonywaniu kolejnych wyborów szyciowych. W kolorach bazowych, dobrze dobranych do typu kolorystycznego, wygląda się korzystniej, a przede wszystkim bardziej elegancko.

Z całej tęczy kolorów, świadomie wybieram te, które najbardziej mi sprzyjają.

A Wy? Jesteście za spontanicznością, czy świadomymi wyborami? Wolicie zastanawiać się w sklepie czy to kolor dla Was, czy już na wejściu wiedzieć w czym Wam najlepiej? Czekam na kolorystyczne komentarze i Wasze pomysły na kolory zimą.

Pozdrawiam

Ania

 

 

 

Advertisements

15 thoughts on “Jak odnalazłam swoje zimowe Kolory Bazowe?

  1. Ja się opamiętałam jak z mojej szafy wypadały kolorowe fatałaszki których nie miałam z czym zestawić. Leżały i leżały bo ciągle brakowało mi kolorów bazowych. Na macierzyńskim prawie nie kupowałam ubrań ale teraz mam już trochę granatu, szarości, oliwki i bieli podobnie jak ty. Dziś wpadła mi w ręce piękna marynarka w kolorze marsala czy zgaszone bordo i to już trzecia rzecz w mojej szafie w tym kolorze. Dla mnie to taki zimowo-jesienny kolor 🙂 Zgadzam się z tym co piszesz choć ja mam problem żeby określić swój typ kolorystyczny ale wymienione przez ciebie kolory bardzo lubię.

  2. Prawdopodobnie jestem ciepłą wiosną (nadal nie potrafię w pełni określić swojego typu). Też kiedyś miałam w swojej szafie wszystkie kolory, dodatkowo jeszcze przeróżne fasony, które nie zawsze pasowały do mojej sylwetki. Odkąd zaczęłam szyć i przy okazji czytać o tworzeniu baz, bardziej świadomie wybieram kolory i wzory. Teraz dominują u mnie granaty, bordo, fiolety i odcienie kremowe i beżowe, jakieś zielenie też się znajdą. Zazwyczaj zestawiam bluzkę ze spódnicą, dlatego przyjęłam zasadę: wzorzysta góra- gładki dół, co ułatwia tworzenie wielu kompletów. A czerwona sukienka szyje się na lato 🙂

  3. A ja nie określiłam swojego typu kolorystycznego, ale raczej dobrze mi w chłodnych odcieniach.
    I od jakiegoś czasu stosuję zasadę: ciemne doły (prawie wyłącznie czarny, grafit, granat) i góry w każdym kolorze, który mi pasuje. Uwielbiam połączenie fuksjowa lub turkusowa góra + granatowy dół.
    I na zimę jednobarwne sukienki, a na sezon letni zdecydowanie wzorzyste:)
    I jak ognie unikam wszelkich brązów i burgundów – nie widzę się w nich wogóle. To chyba znak, że naprawdę jestem chłodnym typem urodowym;)
    I tak naturalnie układam swoją garderobę:)

  4. Aniu, zdradź proszę jakie jest pochodzenie tego jasnego bazowego naszyjnika na zdjęciu:-)
    proszę , pozdrawiam z podziwem Ania

  5. Pingback: Elegancja dla zagubionych | pracownia

  6. Pingback: Marynarski płaszczyk | pracownia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s