INSPIRACJE / książka

Kiedy zacząć szyć? Teraz!

co za szycie IKONASUBIEKTYWNA RECENZJA „CO ZA SZYCIE. PORADNIK SZYCIOWY DLA POCZĄTKUJĄCYCH” ANNY MAKSYMIUK-SZYMAŃSKIEJ

Gdy już jako osoba dorosła, postanowiłam wrócić do szycia, rozglądałam się za poradnikiem, który pomógłby mi w oszlifowaniu zakurzonych umiejętność. Chciałam prostej pozycji, dobrze zilustrowanej i napisanej zrozumiałym językiem, odpowiednim dla laika. Niczego dobrego nie znalazłam w Polsce i posiłkowałam się pozycjami anglojęzycznymi. Szczęśliwie dziś już nie trzeba sięgać do księgarni za oceanem. Porządny poradnik dla początkujących, Anny Maksymiuk- Szymańskiej trafił niedawno do sprzedaży.

CO ZA SZYCIE spódnicaJEJ STYL

Najmilszym zaskoczeniem podczas czytania książki było osobiste podejście autorki do przekazywanych informacji. Po poradniku spodziewałam się raczej suchej wyliczanki, a nie ciepłego, personalnego przyjęcia w gronie wtajemniczonych krawców- hobbystów. Styl pisania jest dla mnie tym, co wyróżnia ten poradnik od innych, podobnych na rynku.”Co za szycie. Poradnik szyciowy dla początkujących” chce się czytać. Ma się wręcz wrażenie, że autorka prowadzi czytelnika za rękę, dodaje otuchy w przyswojeniu ogromu cennych informacji. Ludzki element jest niesamowicie ważny w procesie nauki i tu jest go dużo.

co za szycie stopkiZDJĘCIE MÓWI WIĘCEJ NIŻ 1000 SŁÓW

Ilustracje i zdjęcia w poradnikach są dla mnie sprawą podstawową. Zazwyczaj nie mam cierpliwości, by przeczytać dokładnie instrukcje. Znacznie bardziej przemawia do mnie obraz. Pomaga wyobrazić sobie o czym mówimy i jakiego efektu mogę się spodziewać. Mam też wrażenie, że ilustracje i zdjęcia są bardziej czytelne i konkretne. Poradnik jest naprawdę bogato ilustrowany. W rozdziałach o maszynach mamy zdjęcia konkretnych modeli, gdy mowa o tkaninach, zdjęcia tkanin i miejsc gdzie można je kupić. Gdy autorka omawia podstawowe szwy i ściegi, mamy to opatrzone dobrymi ilustracjami. Mając ten poradnik nie trzeba myszkować po internecie i szukać informacji. Wszytko co potrzebne na początek mamy w jednym miejscu.

VLOGERKA Z KRWI I KOŚCI

W poradniku vlogerki nie mogło zabraknąć filmików instruktażowych. Utrzymane są w klimacie tych, znanych z kanału „Co za szycie” na youtube.com. Kto nie lubi tekstów i obrazków, na pewno zadowoli się filmową narracją. Każdy z czterech filmików poświęcony jest innemu podstawowemu tematowi.  Kto jeszcze nie wie jak uruchomić maszynę, po obejrzeniu produkcji, nie będzie miał wątpliwości.

co za szycie wykrójMIESZANE UCZUCIA

Nie lubię krytyki, nawet tej „konstruktywnej”, więc z wielka niechęcią piszę o tym co mi się nie podoba w poradniku. Rozdział o tworzeniu swoich wykrojów budzi moje ogromne wątpliwości. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak osoba, która dopiero co nauczyła się wkładać bębenek do maszyny, będzie w stanie stworzyć własny wykrój. Myślę, że poprowadzenie poprawnej linii rękawa, bioder czy podkroju szyi nie jest aż takie proste, jak autorka sugeruje. Nie przekonują mnie skrupulatne wyliczenia, które mają pomóc skonstruować strój. Myślę, że to rozdział dla średnio- zaawansowanych, który zaplątał się w podręczniku dla początkujących. Tym, którzy zaczynają swoją przygodę z szyciem poradziłabym zakup prostych, profesjonalnych wykrojów z obrazkową instrukcją szycia krok po kroku.

co za szycie maszynyCIEKAWOSTKI DLA WTAJEMNICZONYCH

Poradnik dla początkujących to nie jest książka, po którą sięgnęłabym sama z siebie. Niemniej bardzo się cieszę, że miałam możliwość ją dla Was zrecenzować. Przy okazji sama dowiedziałam się wielu cennych rzeczy. Do rzetelnie opisanego rozdziału poświęconego tkaninom będę na pewno nie raz wracać. Co prawda najbardziej lubię tkaniny dotykać i na tej podstawie decydować, czy powstanie z niej sukienka czy nie, to trochę wiedzy teoretycznej nie zaszkodzi. Przyda się zdecydowanie podczas zakupów on-line i odszyfrowania informacji w „Burdzie”.

O dziwo rozdział pierwszy, poświęcony maszynom do szycia tez wzbudził moje zaciekawienie. Jestem z natury mało wymagająca minimalistką jeśli chodzi o sprzęt. Kilka lat temu dostałam swoją bardzo podstawową maszynę, a że działa świetnie to i ani razu nie myślałam o jej zmianie. Rozdział „Wybieramy maszynę do szycia” uzmysłowił mi jak wiele urządzeń jest na rynku i jak dużo mają funkcji. Z nieukrywana ciekawością przeczytałam o maszynach komputerowych, czym różnią się od mojego modelu. Nie przeszkadzało mi zupełnie, że analiza została przeprowadzona w oparciu o tylko jedną markę. Akurat ja lubię Janome.

NA KONIEC

Jeśli szukacie kompendium wiedzy dla początkujących ,w którym znajdziecie wszystkie podstawowe informacje,”Co za szycie…” jest właśnie dla Was. Anna Maksymiuk- Szymańska poprowadzi was za rękę przez wszystkie podstawowe stopnie wtajemniczenia. To zdecydowanie poradnik, a nie książka inspirująca. Sięgając po nią, powinniście oczekiwać konkretów, rzetelnej pomocy w wyborze maszyny, materiałów i miejsc w których się szyje. Świetnie napisany drogowskaz, który pomoże wam co najmniej przez pierwsze kilka lat szyciowej przygody. Polecam.

 

KONKURS

Na koniec, PREZENTY 🙂

Specjalnie dla czytelników Pracowni Stroju wydawnictwo Helion postanowiło podarować trójce chętnych, egzemplarze „Co za szycie. Poradnik szyciowy dla początkujących” Anny Maksymiuk- Szymańskiej. Wystarczy do poniedziałku 22 lutego 2016, godziny 22.00 napisać mi dlaczego właśnie Wy powinniście dostać egzemplarz tej książki.

Odpowiedzi przysyłajcie na mój adres: pracowniastroju@gmail.com. Wybiorę najciekawsze 🙂

 

Reklamy

22 thoughts on “Kiedy zacząć szyć? Teraz!

  1. Gdy pisałaś post o „nieszyciu” pewnych części garderoby, m.in. ze względu na nieidealne dziurki na guziki, od razu pomyślałam, że na komputerowej maszynie wychodzą idealne 😀 ale się nie odzywalam, bo jestem maszynowo zwichnięta 😉

  2. Czemu ja powinnam dostac?-
    Przyczyna jest prosta ,mam maszyne cale zycie ,pochodze z rodziny gdzie babcia byla krawcowa i mama tez potrafila szyc.A ja? przegapilam taki talent i mozliwosc nauki,nie potrafie szyc a chce bardzo.Po raz pierwszy kupilam pare materialow i nie wiem jak sie do nich zabrac:)

  3. Oglądam filmiki Ani i to ona zainspirowała mnie by kupić maszynę do szycia. Jestem kompletnym laikiem w tej kwestii, dlatego chętnie przygarnęłabym ten poradnik. Niestety mieszkam w Holandii i nie mam możliwości zakupu tej książki ot tak po prostu w księgarni. Jestem chłonna wiedzy z szycia na maszynie, dlatego ten poradnik szczególnie by mi się przydał.

  4. A ja słodzić nie będę. Jestem porażona faktem, że osoba która tak na dobrą sprawę dopiero zaczyna przygodę z szyciem pisze poradnik dla początkujących. Rozumiem, że ma parcie na szkło, ale nie wyobrażam sobie szycia według jej wskazówek. Może poradników na temat szycia nie ma zbyt wielu na rynku, ale coś takiego po prostu mi nie leży. Gdyby miała lata praktyki, bo tylko dzięki temu można poznać szycie na wylot, miałaby coś do powiedzenia na ten temat, ale tak po prostu nie powinna uczyć innych, nie dość, że robi podstawowe błędy to jeszcze przekazuje je dalej, jest mi smutno z tego powodu, bo w każdej dziedzinie trzeba uczyć się od najlepszych albo bardzo dobrych, a Pani … powinna podejść z pokorą do krawiectwa, bo jeszcze daleka droga przed nią.
    Pozdrawiam.

    • Jestem przerażona wynikami szyjących uczonych przez niedouczone osoby. To plaga. Tak ,każdy ma prawo szyć ale jak bierze się za to pieniądze to trzeba już znać się na tym bardzo dobrze i mieć lata praktyki.Szyję 16 lat i czasami jeszcze się uczę. Znam osoby , które mają się za projektantów-szyjących po 2 miesiącach przy maszynie . Swoje wyroby nazywają „hand made”, szyją z dzianin i przez to ,że nie znając się na szyciu wypuszczają buble psując rynek . Widziałam książkę i filmy na you tube P.Ani. Ja uczyłam się fachu w szkole i dziękuję swoim nauczycielkom . Dobrze uczyć się od osób kompetentnych. Nie kupiłabym tej książki. Bo zawsze staram się „kupować” wiedzę u profesjonalistów.

      • Zgadzam się z Panią w zupełności. Jak płacić to za rzetelną wiedzę.

      • Miałam przyjemność (wątpliwą) chodzić na profesjonalny kurs który prowadziła Pani z doświadczeniem ok 20 letnim po wyższych studiach z projektowania i doświadczeniem ale zerowym darem do przekazania tej wiedzy. Zajęcia były chaotyczne i popełniała błędy które ja wyłapywałam a szyje od 2 lat. Nie widziałam jeszcze książki Ani ale filmiki są fajne i przejrzyste i chyba to jest najważniejsze. Nie sprawdzałam ich pod kontem błędów może się pojawiają któż ich nie popełnia. Często osoby szyjące 2-4 lata lepiej to robią niż te szyjące 16 lat. Nie liczy się tylko staż ale umiejętności.

    • Widzę, że wiele negatywnych emocji wywołała u Pani ta książka. Moim zdaniem wszytko jest tu od początku jasne. Juz na wstępie poradnika wiemy, że autorka szyje od 4 lat i skończyła 2 letnią szkołę projektowania. Komu wydaje się, że to za mało, odkłada książkę na półkę. Kto akceptuje bloga, vloga Co za szycie, kupuje.

    • Ponieważ książki nie czytałam, moja uwaga będzie miała charakter ogólny. Uczenie przez niedoświadczonych może się sprawdzić, ale w przypadku naprawdę podstawowych rzeczy – żeby nauczyć kogoś dodawania pisemnego, nie jest potrzebny doktorat z matematyki. Ci, którzy nie tak dawno sami się uczyli, dobrze pamiętają, co może być problematyczne dla nowicjuszy. Osoby z dwudziestoletnim stażem pewne rzeczy traktują jako „oczywiste oczywistości”, których wyjaśniać nie trzeba. I tak może im umknąć, że poprawne założenie nitki, igły, czy stopki może być dla kogoś nie lada problemem. Ktoś, kto sam niedawno podchodził do maszyny jak pies do przysłowiowego jeża, może lepiej wytłumaczyć rzeczy elementarne. Nie polegałabym natomiast na wiedzy niedoświadczonych nauczycieli w przypadku bardziej zaawansowanych tematów.
      W którymś komentarzu chyba już pisałam o samozwańczych projektantkach, mając na myśli osoby, których umiejętności „projektowania” nie wykraczają poza spódnice na gumce lub drobnych zmianach w wykrojach z Burdy, a mimo to piszą o sobie, że „projektują”. Trzeba jednak mieć świadomość, że krawiectwo nie sprowadza się tylko do umiejętności obsługi maszyny do szycia.
      Pozdrawiam.

  5. Bardzo fajna recenzja. Myśle ze warto zajrzeć do tej książki szczególnie ze tak mało jest przystępnie napisanych pozycji dla początkujących takich jak ja.

  6. Hej 🙂 ja po prostu chce dostać książkę żeby nauczyć się szyć 🙂 jestem typem „mola książkowego ” i odpowiedzi szukam w książkach i gazetach. Poza tym cenie Anie za jej zaangażowanie i niebanalny styl 🙂 dlatego wiem że książka będzie dla mnie ciekawa i przydatna 🙂

  7. Aniu, jestem pod wrażeniem Twojego zaangażowania w zachęcaniu i motywowaniu innych do szycia. Słyszałam o tej książce, a bloga Ani znam i zaglądam na niego co jakiś czas. Zapraszam Cię na lektury mojego ostatniego wpisu, pojawiła się sukienka która powstała dzięki Tobie:-). Napisałam też kilka słów o Twoim blogu, mam nadzieję, że nie będziesz miała mi tego za złe, pozdrawiam ciepło.

  8. Ja jestem sceptyczna, co do tej książki. Oglądałam jeden filmik jak autorka szyła spódnicę z koła, w którym był błąd, do końca filmiku nie było podane prawidłowe obliczenie pomiaru talii (już pomijam fakt, że zwykły pomiar talii był z błędem). No i tak zmarnowałam super materiał, cóż i nie tylko ja, bo czytając komentarze „nadziały” się na ten błąd inne dziewczyny. Z komentarzy dowiedziała się jak prawidłowo obliczyć wymiar talii do wykroju. Dla mnie, jak ktoś uczy szycia, to nie ma mowy o błędach!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s