film / INSPIRACJE / książka

Sukienka w surowej Szkocji XVIII wieku

nowy kolaż 2

 

nowy kolaż 3

 

nowy kolaż

 

kolaz

 

komin duzy

SERIALOWE INSPIRACJE; OUTLANDER

Jak nosić sukienkę zimą? Jak to robiły kobiety w przeszłości?

Costume designer serialu Outlander, Terry Dresbach, miała nie lada wyzwanie odtwarzając ubrania Szkocji XVIII wieku. Większość była szyta specjalnie na potrzeby serialu. Czas, który ja poświęcam na szycie sukienek jest niczym w porównaniu do nakładu pracy, jaki wkłada się w stworzenie garderoby do dobrego serialu historycznego. Suknia ślubna Claire (pierwsze zdjęcia) to miesiące pracy. Projektantka chciała uzyskać, opisany w książce, blask panny młodej. W tym celu użyto metalicznego lnu i ręcznych haftów.

Kostiumy pierwszego sezonu Outlander są świetne, ale mnie najbardziej zainteresowało jak kobiety nosiły sukienki? Bez płaszczy, puchowych kurtek i polarów trudno sobie wyobrazić sukienkę w zimie. A jednak można.

Po pierwsze suknia na podszewkach lnianych i bawełnianych. Materiał wierzchni prawdopodobnie tylko z wełny. Pisze o tym dosyć często, ale dobrych lekcji nigdy za dużo :). Materiał ma ogromne znaczenie. Wełna nie musi być gruba, by grzać. Zwracajcie uwage na metki i skład materiału, bo wierzcie mi Claire nie dała by rady jeździć na koniu całymi dniami, spać pod gołym niebem w sukienkach ze słabego poliestru.

Po drugie kobiecy dekolt, bo nie można zamienić się w kule z ubrań. Zwróćcie na to uwagę. Bez różnicy jak wieje, jak zimno jest w Szkocji, kobiety zawsze mają spore dekolty. Gdy tylko mogą i temperatura pozwala, eksponują swoje wdzięki, a jeśli trzeba nonszalancko otulają się szalem. I tu przechodze do sedna mojego zachwytu.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tego jak Claire nosi wełniane, grubo-plecione kominy/ kołnierze/ szale bezpośrednio na sukienkę. Kraciaste szaliki, czy kominy robione na drutach nigdy nie kojarzyły mi się z czymś eleganckim. Zawsze uważałam je tylko za praktyczne nakrycie dla zmarzluchów, a że takim nie jestem, obce mi się czapki, rękawiczki i inne ciepłe akcesoria. A nawet jeśli już się o jakiś pokuszę, na pewno nie nosiłam go jak Claire na suknię.

Bardzo zainspirowało mnie swobodne narzucanie wełnianego szala w kratę na prostą białą sukienkę XX wieku (drugie zdjęcie), czy wełnianego komina do szkockiej sukni. Sama poczyniłam pierwsze nieśmiałe próby wkomponowania tego elementu w stylizację sukienki, ale myślę, żeby odświeżyć znajomość robienia na drutach i zrobić sobie prawdziwe wełniany, gruby, zakrywający ramiona komin.

14

 

Zródła: zdjęcia http://www.pinterest.com

http://variety.com/2015/tv/awards/outlander-costume-designer-terry-dresbach-talks-bringing-history-to-life-1201522519/

http://www.nytimes.com/interactive/2015/04/15/arts/television/outlander-costumes-starz-claire-and-jamie.html?_r=0

Advertisements

8 thoughts on “Sukienka w surowej Szkocji XVIII wieku

  1. Niedawno skończyłam oglądać serial i jestem podobnie jak Ty zachwycona kostiumami. Te wełniane tkaniny tak subtelnie grają ze światłem… Aż chciałoby się dotknąć i sprawdzić grubość, mięsistość 🙂 Szczególnie zapragnęłam przenieść do XXi wieku ten gruby komin. Na drutach umiałam tylko prawo i lewo, ale do takiego efektu, jak na zdjęciu potrzebna jest chyba gruba przędza i grube druty.

  2. Piękne inspiracje i ciekawy wpis. Niby szalik czy komin to taka zwykła rzecz, ale odpowiednio dobrana i noszona, faktycznie potrafi dodać szyku i elegancji. Sama ostatnio miałam problem jak odpowiednio zawinąć szal wokół szyi aby wyeksponować atuty sukienki:-). Muszę nad tym popracować:-).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s