KRAWIECKIE MOTYWACJE / STRÓJ / Sukienka

Jak nie zostałam Edytą Górniak, czy choćby Gwen Stefani

kolaż 1kolaż z gwen kolaż 3 kolaż 4kolaż z gwen i edyta kolaż 6kolaz kolejnyNIEWYPAŁ – STUDIUM PRZYPADKU

Bez przydługawego wstępu. Uszyłam sukienkę, która mi się nie podoba. Miałam prezentować się świeżo, świątecznie i ciekawie niczym Edyta Górniak, ewentualnie nieco rockowo, z pazurem jak Gwen Stefani. W bardzo trendy białym kołnierzyku do czerwonej rozkloszowanej sukienki wyglądam trochę pensjonarsko, trochę nieokreślenie, a na pewno nieładnie. Sukienka straszy na manekinie juz kilka tygodni, więc postanowiłam rozprawić się z ta porażką. Co poszło nie tak?

Sytl

Sukienka do mnie nie pasuje. Patrze na swoje odbicie w lustrze i stwierdzam, że to nie to.  Po pierwsze wiedziałam, że sam wykrój nie jest w moim stylu. Sukienka miała być luźna, z zaznaczonym stanem. Ja co prawda dodatkowo podkreśliłam talie zszyciem bocznych elementów, tak jak widzicie to u Edyty, jednak złamałam jedną z kardynalnych zasad noszenia sukienek: podkreślaj swoje zalety! Moim atutem jest talia i jeśli jej nie zaznaczę wyglądam zawsze bardziej masywnie. (Może nie widać tak tego na zdjęciu, ale rozumiecie dlaczego nie chciało mi się pozować w brzydkiej sukience) Do sukienki nie mogę założyć paska, gdyż materiał jest za gruby i nie układa się. Jedyną opcją jest zwężenie kreacji….

Kolor

Choć osobno uwielbiam i czerwień i biel, to jednak połączenie tych kolorów, które miało być sednem projektu do mnie nie pasuje. Może ze względu na osobiste uprzedzenia kolorystyczne? Dla mnie czerwień jest sexy, żywotna, zazdrosna i nieznosząca konkurencji. Do czerwieni dodaję jedynie neutralne dodatki w kolorze karmelu. Uważam, że „Christmas Red” jest tak wyrazista , że jakikolwiek inny kolor będzie z nią wyglądał zbyt agresywnie. (Ja w czerwieni to np.  Less stressŚliwkowe konfituryRed total lookSukienka rosnąca w ciąży

Biel z kolei jest dla mnie niewinna. Jak chcę wyglądać skromnie i łagodnie wybieram białe topy. Biel występuje u mnie też w wypustkach i mankietach. Zabieg ten roświetla ubranie i ratuje przed nietwarzowym lub zbyt neutralnym kolorem. Możecie to zobaczyć: Biel biurowaAmbicja- białe rozświetlenieZoom na dekoltTajemniczy Ogród

Połączenie czerwonej agresji i białej niewinności nie wygląda dobrze na mnie, choć już na Edycie i Gwen Stefani- świetnie. Z ambarasu próbowałam wybrnąć na kilka sposobów. Jednymi z nich był czerwony kołnierzyk, czy nawet czerwony z cekinami. Oba pomysły zostały wyśmiane przez siostrę 🙂

1

Dekolt

Rozebrałam sukienkę do podstawy, odrzuciłam koncepcję kołnierzykowe i patrze na dekolt. Jest nietypowy w kształcie litery U. To pomysł zachowany z oryginalnego wykroju, aczkolwiek modelka w sesji zdjęciowej magazynu Burda klasyka 2/2013 ma dekolt zakryty złotymi naszyjnikami. Większość rad koleżanek, które widziały sukienkę na żywo radzi go zmodyfikować. V , łódka, okrąg? To chyba moja ostatnia deska ratunku….

Może macie pomysły na ulepszenie tego projektu?

 

Reklamy

55 thoughts on “Jak nie zostałam Edytą Górniak, czy choćby Gwen Stefani

  1. 2 lata temu uszyłam ta sama sukienkę bardzo mi się podobała na modelce, materiał – dzianina punto oczywiście w kolorze czerwonym i efekt był taki sam jak u ciebie totalnie mi się nie podoba na mnie. Wisi w szafie i straszy, ale może teraz zastanowię się co z nią zrobić

  2. też mam taki problem, nie szyłam sama bo az tak to nie umiem ale … sama będę musiała przerobić. Szczęściem ma większy dekolt co chyba trochę ratuje sytuację – idzie w strone drapieżnej czerwieni choć poza tym jest absolutnie grzeczna 🙂 „dociągnęłam” ze tak powiem zaszewki , tez mam talię do pokazania i wszystko co workowate robi ze mnie … no właśnie nie wiem co 😛 osobiście wersja z czerwonym kołnierzykiem wydaje mi się fajna

  3. Kupiłam tę Burdę właśnie dla tego modelu, a potem, jak zorientowałam się co nieco w realizacjach i opiniach go dotyczących, doszłam do wniosku, że jednak nie uszyję tej sukienki. Właśnie m.in. przez tę workowatość, którą należałoby nieco bardziej dopasować. Zastanawiam się, czy nie pomogłoby jej skrócenie i dołu i rękawów. Na pewno należałoby ją dopasować i może wówczas w zestawieniu z szerszym karmelowym pasem byłoby ok. Ja zamiast bieli wolałabym złote dodatki.

  4. Mi się ten model nawet na manekinie średnio podoba. Po pierwsze kształt dekoltu, lepszy byłby na okrągło i rękawy bym skróciła. W talii faktycznie workowaty, może jakby zrobić odcięcie w talii i bardziej dopasować, to byłoby lepiej?

  5. Aniu, myślę że najlepiej byłoby ją bardziej dopasować, ale to pewnie będzie czasochłonne. Czerwony kołnierzyk z kamykami również uważam za fajne rozwiązanie. Można by też dodać po prostu większy naszyjnik, ja bym tu widziała w kolorze złota. Lubię dodawać coś widocznego w postaci dużego naszyjnika do luźniejszych ubrań. Poza tym takie widoczne, charakterystyczne dodatki fajnie przyciągają uwagę. Też niedawno uszyłam sukienkę, która niestety nie przypasowała mi, bo jednak nie czuję się w dołach o kształcie zbliżonym do A (mój najnowszy wpis, zapraszam). Skróciłam więc ją i dorobiłam falbanę. Teraz czuję się w niej rewelacyjnie. Mam nadzieję, że znajdziesz rozwiązanie dla swojej sukienki, bo jest ładna i szkoda by było z niej całkowicie zrezygnować. Pozdrawiam ciepło.

    • Sama wiesz ile to czasu zajmuje. Szyjesz, szyjesz, a tu nic ciekawego wychodzi. Podoba mi się pomysł z biżuteria, ale musiałabym ją kupić, bo nie posiadam. Czyli kolejny wydatek (wykosztowałam się już na za dużo cekinów do kołnierzykowej koncepcji)

  6. Sukienka jest ładna, ale wg mnie najlepiej wyglądasz w ołówkowych 🙂
    Skro ci się nie podoba to rozwiązania widzę cztery:
    1-najprostsze – oddać/sprzedać i mieć problem z głowy 🙂
    2-spóbowac zwęzić dół i pogodzić się z dekoltem (mnie akurat się podoba). Na temat dodatków się nie wypowiem bo sama ich nie noszę 🙂
    3-obciąc i zrobić bluzkę, ale z dekoltem też trzeba by się pogodzić 🙂
    4-obciąc i doszyć ołówkowy dół jak masz materiał jeszcze
    Jak kupiłam tę burdę (dla płaszcza) to stwierdziłam, że ten model sukienki jest tak klasyczny, że wręcz staromodny – krojem przypominał mi sukienkę, którą założyłam na bal 8-klasistów w szkole podstawowej 😀

  7. Nie wiem jak czujesz się w prostych sukienkach, ale ja pokusiłabym się albo zrobić z niej zupełnie prostą sukienką albo lekko dopasowany trapez, zupełnie nie leża mi te kliny. Dodała bym jednak kołnierzyk w bieli ew. z czerwonej koronki, bez żadnych cekinów, a przede wszystkim zmieniłabym kształt kołnierzyka, ten zupełnie mi nie leży, Najlepiej lubię kołnierzyki proste nie zaokrąglone (coś takiego jak ma Gwen), i mniejszy niż ten, bo ten, przepraszam ale jest trochę „babciowy”
    Pozdrawiam 🙂

  8. Aniu, daj sobie spokój z wszelkiej maści kołnierzykami. Te u Edyty u Gwen są wysokie, na stójce, przy bardzo zabudowanej sukience i kształt mają bardziej „drapieżny”.

    Przede wszystkim chciałabym widzieć Twoją talię w tej sukience. Da się ją zwęzić małym nakładem pracy?

    Dekolt rzeczywiście niekorzystny, ale nie tylko dla Ciebie – to chyba taki nieszczęsny typ, że w kształcie litery U mało komu pasuje. Przerobiłabym na szerokie u góry V.

  9. Aniu, proponuję dekolt w łódkę… lub V z przodu i z tyłu oraz dopasowanie do sylwetki i zrobienie przeszycia w talii – aby wyglądało tak jakby sukienka była szyta z dwóch części.

  10. Aniu faktycznie tym kołnierzykiem nie uzyskasz takiego efektu jak u Edyty bo to zupełnie inny rodzaj kołnierza ( kołnierzyk na stójce wysoko po wszyciu wchodzi na szyje ) Model sukienki niby fajny ale jakiś taki hmmmm…… dziwny. Osobiście zrobiłabym rękawy 3/4 i może odcięłabym na wysokości bioder i zrobiłabym lekką falbanę. Koronka z gipiury czarnej lub czerwonej przy podkroju szyjii i rękawkach. Myślę jednak że ciężko Ci będzie ją nosić z przyjemnością 😦 bo każde rozwiązanie będzie dla niej tylko „jako takie”

  11. Z kołnierzykiem białym czy czerwonym mi się nie podoba (nie lubię takich dodatków).
    Z tyłu jest jak najbardziej ok, z przodu dopasowałabym w talii i pod biustem. Po tych zabiegach wydaje mi się, że będzie ok. Dodasz jakieś ozdoby, naszyjnik, może pasek i będzie fajnie 🙂

  12. Faktycznie coś jest nie tak. Tak jak inne panie tutaj się wypowiadające, myślę, że trzeba skrócić rękawy, dopasować pod biustem i w talii, a dekolt najlepszy byłby typu łódka. Pozdrawiam 🙂

  13. Witam serdecznie
    Poczytuję i podglądam Pani bloga często szukając inspiracji i motywacji, podziwiam Pani pracowitość i systematyczne publikacje. W szyciu niestety nie mam zbyt wielu sukcesów :(, patrząc na te zdjęcia i sukienkę nasuwają i się 3 uwagi; długość rękawa jak słusznie zauważyły osoby komentujące 3/4 wydaje się stosowniejsza, dopasowanie tak, ale nie w talii ale pod biustem (jak sukienka Edyty Górniak) empire wbrew pozorom sprzyja podkreśleniu talii, i trzecia uwaga długość obie Panie mają krótszą część spódnicową, proponuję podpiąć dół szpilkami i porównać efekt – na pewno będzie mniej pensjonarsko/nobliwie. Ma Pani ładne nogi warto to podkreślać, a dekolt zostawiłabym w spokoju. Z pozdrowieniami 🙂

    • Aniu, tez zauważyłam, że obie gwiazdy maja nogi do pokazania w tej sukience. Ja nie mam. Pokazuję tylko max pół kolana. Reszta nie nadaje się 🙂 Mam słabe uda, więc nie chcę skracać sukienki. Wszytko rozbija się o podstawy. Sukienka u Edyty i Gwen podkreśla to czego ja do podkreślenia nie mam.

  14. Z sukienkami zimowymi mam zawsze taki problem, że choćbym tysiąc razy zwężała, zawsze poszerzają mnie w talii. A wybieram tylko fasony rozkloszowane. Letnie to co innego, może kwestia tkaniny. A niewypałem była w sumie moja pierwsza sukienka, nietrafiony, ołówkowy fason i odcięcie pod biustem czynił ze mnie kloca.
    Co do czerwonej sukienki, na pewno mocniej dopasowałabym w talii i skróciła rękawy do 3/4. Dekolt mógłby być łódką, ewentualnie półokrągły, a wokół niego naszyłabym koronkową wstawkę czy aplikację, czarną lub czerwoną. A czy dołu nie można zwęzić? Wąski z wcięciem w talii nie tworzyłby takiego wora.

  15. Oj, takie wpadki są denerwujące, łączę się w złości:) Szyję teraz spódnicę i juz jej nie lubię, bo luźno tkany materiał.
    Z kołnierzykiem wygląda lepiej nie tylko dlatego, że bez jest łyso, ale ponieważ sam dekolt odstaje. Przy powiększeniu będzie odstawał jeszcze bardziej, jeśli nie skoryguje się linii ramion – radzę zwrócić na to uwagę

  16. Podziwiam wszystkie Twoje sukienki i przy tym złoszczę się na siebie, że też tak bym mogła przy odrobinie większej organizacji czasu ale cóż ……
    Nienawidzę poprawek więc doskonale Cię rozumiem… Już tyle dobrych rad tu jest…. Ale dododam też coś od siebie ;-))
    Moim skromnym zdaniem:
    1) dekold
    – łódka nie bedzie idelna, ( a Ty mniemam lubisz ideał ;)) bo jest za dużo podciete „U”
    – bez zadnedo kołnierzyka jest za „goły” i nie wiem dlaczego, ale moim zdaniem nie pasuje do Ciebie
    – żeby nie wydawać dalej pieniędzy – pomysł z czeronym kołnierzykiem jest bardzo dobry
    2) dopasowanie (tego nie cierpię najbardziej;-)
    – pomijam fak, że góre nalezy dopadowąc, dół róniez bym zrobiła „ołówkowy”
    – dopasowana sukienka bedzie b. kobieca i seksi, a kołnierzyk ją „ugrzeczni”

    Jestem pewna, że podejmiesz właściwą decyzję :))

  17. Źle, jeśli człowiek się kiepsko czuje w uszytku.Dobrze (! dla mnie), że uszyłaś ten model, bo, to dla niego kupiłam gazetę – a jak mówisz jest beztaliowcem. Choć mnie się podobasz na zdjęciu z książkami, bardzo możliwe, że to dlatego, że zakrywasz ręką talię (mam ten sam problem – sukienki nietaliowane odpadają!) Z kołnierzykiem – jest odświeżająca, choć ja bym nie ubrała, bo to co u Ciebie jest atutem ( „odświeżająca pensjonarskość” – na co dzień masz przewagę projektów „kobieco-dojrzałych”), u mnie sprawiłaby, że czułabym się jak „stara – malutka”, a na alkoholowym pytaliby mnie o dowód. Jedno jest jasne: Gwen, a zwłaszcza Edytka-plastic-face-fantastic mogą się schować w swoich kreacjach!;-)

  18. Pingback: Jak wybrać idealna sukienkę? | pracownia

  19. A ja mam wrażenie, że ta sukienka jest na Ciebie , Aniu zbyt duża. Uważnie przyjrzałam się zdjęciu, gdzie stoisz tyłem i wszytko widać gołym okiem. Jak dla mnie to szerokość rękawa zbyt obszerna, długość rękawa tez nie ta. Co do samej sukienki, to zbyt obszerna, długość też niezbyt ciekawa. Całość wygląda ciężko i „kwadratowo”.
    Myślę, że szkoda zachodu , czasu i nerwów na poprawki. Zwłaszcza , że prawie wszystko do poprawki. Ciężko jest poprawiać, coś, co już jest gotowe , a nam absolutnie nie leży . Ja takie rzeczy raczej wydaję i szyję zupełnie nowy, ten sam model z poprawkami lub nie wracam do niego, bo zbyt dużo mankamentów. Mnie już przytrafiło się kilka takich modeli z burdy, gdzie na modelce pięknie wyglądał model, a po uszyciu wyszła klapa. Nie lubię rozczarowań i raczej szyję sprawdzone modele krojem i fasonem zbliżone do Twoich kreacji. Ja nie mam takiej ładnej figury jak Ty Aniu. Jestem szeroka w ramionach, bez wyraźnej talii i nieco większy rozmiar , ale dobrze się czuję w prostych sukienkach, ale z ładnymi i ciekawymi cieciami. A jak do tego dodamy ciekawą fakturę tkaniny ,dobrą jakość i staranność wykonania, to sukces murowany. Wtedy nie trzeba zbyt wiele dodatków , a ja nawet ograniczam się tylko do maleńkich kolczyków. Im mniej, tym lepiej , dobry fason sam się obroni . Tak więc, Aniu, chyba lepiej odpuścić sobie wszelkie poprawki i ten czas poświęcić na nową, ciekawą i wymarzoną kreację.
    Serdecznie pozdrawiam wszystkich.

    • Beata, póki co to właśnie robię 🙂 Już uszyłam 3 inne sukienki z wykrojów pewniaków. Modyfikacja tu i tam. Musiałam się podbudować.

      Jeśli chodzi o czerwoną sukienkę a’la Edyta, sama nie wiem. Tyle czasu mnie kosztuje każde takie przedsięwzięcie, ze wkurza mnie gdy nie ma zadowalających efektów.

  20. Bardzo fajny pomysł na rozprawienie się z gotowym projektem, który w rzeczywistości wygląda inaczej niż wyglądał w zamyśle 🙂 Według mnie musisz ją bardziej dopasować, szczególnie w talii. Jest dla Ciebie za luźna. Forma wskazuje, że ma być bliżej ciała. Czerwony to zdecydowanie Twój kolor, więc jak nie masz przekonania do białego kołnierzyka, odpuścić. Po zwężeniu nosiłabym ją z paskiem.

  21. Zmień sukienkę na bardziej sexy,zmień kształt dekoltu na większy i ładniejszy,może taki karo?Sukienkę dobrze dopasuj w tej wersji,ewentualnie dobrze będzie zwęzić u dołu tak aby wyszła ołówkowa a cięcia francuskie niech zostaną niedoszyte do końca tak aby utworzyły 2 małe pęknięcia-rozporeczki.Następnie te szwy,znaczy francuskie,przestebnuj ozdobnie czarną nicią i to samo zrób z dekoltem.
    Z czarnymi koralami i rajstopami będzie bardzo ładnie.
    Pozdrawiam

  22. Pingback: #Girlstime. Mix | pracownia

    • Zdecydowałam, że poprawianie sukienki do takiej wersji jaka bym chciała, czyli węższej, z innym dekoltem i zaznaczona talia byłoby bardzo czasochłonnym zajęciem. Szukam więc dziewczyny o ładnych nogach w rozmiarze 38/40, która chciałaby ją kupić 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s