KRAWIECKIE MOTYWACJE / Umiejętności / ŁATWE POCZĄTKI

Gdzie ukryć suwak? Sekrety zamku krytego

1 ikona zamek krytyLOKOWANIE ZAMKÓW KRYTYCH W SUKIENKACH

Szyjąc tuziny sukienek, za każdym razem stoję przed dylematem. Gdzie ukryć zamek? Suwak w sukience, o ile nie jest ozdobny, powinien być niewidoczny dla oka. Opcje są trzy: tył, bok i przód. Tej ostatniej nigdy jeszcze nie wykorzystałam, więc skupię się na dwóch pozostałych.

2 zamek kryty plecyZAMEK UKRYTY NA PLECACH

Moją pierwszą ulubioną metodą lokowania zamku były plecy. Wielką zaletą zamku na tyle jest łatwość w zakładaniu i  ściąganiu sukienki. Zamek ma wtedy ok 60 cm (45-50 jeśli dekolt tyłu jest w szpic) i sięga od szyi do pupy.Przy takim rozwiązaniu bez problemu można się wymalować, ufryzurowac przed wyjściem, a dopiero na koniec założyć sukienkę. Mamy pewność, że nic się nie rozmaże i nie ubrudzi. Jest to bardzo wygodna opcja dla tych z nas, które się przebierają w ciągu dnia lub maja małe dzieci lubiące się poprzytulać brudnymi łapkami. Mamy mogą spokojnie chodzić w szlafroku, a w ostatniej chwili założyć sukienkę, zapiąć zamek i wyjść.

Wydaje się to rozwiązaniem idealnym? Prawie. Zamek długości 60 cm nie zawsze chce się wszyć idealnie– delikatnie mówiąc… Często można rozciągnąć tkaninę przy szyciu i robią się nam na plecach fale. Zakończenie zamka też nie jest prostą sprawą. Mogą tu powstać zgrubienia od wielu warstw materiału. Ogólnie, po wszyciu dziesiątek zamków, jestem zdania, że zamek na plecach to mniej estetyczna opcja dla krawcowej hobbystki. Inaczej sprawa się ma z opcją nr 2.

 

3 zamek kryty plecyZAMEK KRYTY Z BOKU

Łatwość we wszywaniu 40 cm zamków krytych w bok sukienki zadecydowała o tym, że tego lata właśnie taką metodę preferowałam. Zamek jest zdecydowanie krótszy, od wyżej wspomnianego, w związku z tym super szybko się go montuje. Bok sukienki nie jest tak esponowanym miejscem jak plecy i dużo więcej wybacza. Zamek można szyć mniej precyzyjnie a i tak zdecydowanie estetyczniej wygląda.

Zamek kryty z boku kończę 3 cm pod pachą, co sprawia że nie uwiera przy noszeniu i jest bardzo dyskretny. Mam nadzieję, że widzicie na zdjęciach jego końcówkę. Dobrze dobrana kolorystycznie staje się wręcz niewidoczna! Estetyka i łatwość wykonania czyni ten zamek świetnym dla początkujących krawcowych i tych, które nie mają czasu.

Wadą zamka ukrytego z boku jest konieczność zakładania sukienki „przez głowę”. Trzeba uważać by nie zostawić makijażu, i antyperspirantu na materiale  lub wyszykować się po założeniu sukienki. Wkładanie „przez głowę” może też wygnieść kreację i zniszczyć fryzurę.

Dla mnie zamek z boku to opcja na letnią sukienkę z niegniotącego się materiału. Henna i krem BB -moi lipcowi-sierpniowi przyjaciele rozwiązują dyskomfort makijażowy.

 

JAK TO ZROBIĆ?

Foto lekcje z wszywania zamku krytego zamieszczałam w tym wpisie, a o zamku bocznym pisałam tu.

Mam nadzieję, że wpisem pomogłam Wam w wyborze miejsca suwaka dostosowanego do Waszego stylu życia i noszenia sukienek 🙂

 

Pozdrawiam

Ania M.

 

Advertisements

10 thoughts on “Gdzie ukryć suwak? Sekrety zamku krytego

  1. Bardzo ciekawa analiza. Zainspirowana Twoimi sukienkami z zamkiem wszytym w szew boczny ostatnio spróbowałam tego pomysłu przy letniej sukience i jestem bardzo zadowolona. Jedyne ograniczenie, ktòre widzę przy tej metodzie to rękawy sukienki. Jeśli są dłuższe wyobrażam sobie, że zakładanie sukienki z zamkiem bocznym może być dużym wyzwaniem, jak sądzisz?

  2. Ja jednak jestem zwolenniczką zamka wszywanego z tyłu, chyba, że dół jest ze skosa, no to już siłą rzeczy wypada bok. A dlaczego, a mianowicie dlatego, że wszycie zamka z boku, utrudnia komfort zakładania, poza tym uważam, że jest po części elementem ozdobnym np. złoty, srebrny i nie widzę powodu by go chować, i jeszcze jedna rzecz wszyty zamek z boku, powoduje, że sukienka zawsze ma pretekst by nie układać się zawsze dobrze bo jedna strona jest gładka a druga z zamkiem, dlatego też wszystkie moje spódnice mają również zamki z tyłu, chyba, że wykrój tego wymaga by był z boku.
    Ale są gusta i gusta 🙂

  3. O widzisz, ciekawy temat poruszyłaś. Po swoich doświadczeniach z krytymi zamkami skłaniam się jednak ku zamkom wszywanym na plecach. Te z boku sprawdzają się rzeczywiście dobrze w przypadku sukienek mocno wydekoltowanych, natomiast dla mnie w większości przypadków stanowią ograniczenie, np. kiedy koniecznie chcę mieć kieszenie ukryte w szwach bocznych. Wiem, że i z zamkiem dałoby się je jakoś uszyć, ale to akurat nie jest wyzwanie, które jakoś szczególnie mam ochotę podejmować ;). A żeby poradzić sobie jakoś z zamkami na plecach, zawsze podklejam brzegi materiału flizelinową taśmą formującą, upinam zamek szpilkami, tworząc miejsca kontrolne (pilnuję, żeby linie poziome mi się schodziły), a potem to jeszcze fastryguję. Wiem – wariactwo :). Ale dzięki temu się udaje. No i szyję stopką do zamków krytych. To zdecydowanie ułatwia sprawę. A Twoje sukienki, niezależnie od tego, gdzie mają zamek, zawsze są perfekcyjnie uszyta 🙂

  4. Bardzo fajnie, że o tym napisałaś. Mam większość sukienek z zamkiem z boku. W takim przypadku można też ładnie uszyć plecy z całości, ale problem zaczyna się przy sukienkach z długimi rękawami. Każdy pewnie ma swój ulubiony sposób i to jest najfajniejsze w szyciu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s