DOBIERANIE SUKIENKI / INSPIRACJE / KRAWIECKIE MOTYWACJE / Sukienka

5 powodów dla których uwielbiam sukienki

kolaz DLACZEGO NOSZE SUKIENKIDLACZEGO NOSZĘ SUKIENKI?

To dla sukienek zaczęłam projektować i szyć. Bardzo lubię w nich chodzić, a tropienie okazu w odpowiednim wykroju, kolorze i jeszcze przyzwoitym materiale było tak męczące, że wybrałam naukę szycia, zamiast maratonów po sklepach. Takim to sposobem stałam się szczęśliwą posiadaczką ogromnej ilości kiecek na każdą okazję. Za co je tak cenię?

PORANNY EKSPRES

Najważniejszym powodem, dla którego noszę sukienki, nie jest walor estetyczny, a praktyczny. Sukienki są dla mnie najszybszym możliwym strojem do skomponowania przed 6.00 rano. Wszystkie czekają na mnie wyprasowane na wieszakach. Wystarczy wyciągnąć wybraną sukienkę z szafy, dobrać buty, czasem pasek i jestem gotowa do wyjścia. By jeszcze bardziej ułatwić sobie poranne wybory, wystarczy  kupić letnie sandałki i jesienno- wiosenne pantofle w kolorze naturalnej skóry, a będą pasowały do 80 % sukienek. Nie ma dla mnie bardziej ekspresowego stroju niż sukienka.

 

WYGODNA PONAD WSZYSTKO

Wiem, że wiele kobiet uważa sukienki za niewygodne. Pewnie mają na myśli sztywne poliestrowe kreacje na komunię, czy imieniny cioci lub ciągle wspominają ciężką sukienkę ślubną z wbijającym się w żebra gorsetem 🙂 Zgadzam się, że powyższe do najprzyjemniejszych nie należą i raczej wzmagają marzenia o milutkim dresie. Niemniej sukienki które ja szyję, są bardzo wygodne, nie krępujące ruchów. Nie uciskają w pasie, jak jeansy i nie przyśpieszają żylaków, jak spodnie rurki. Sukienki z dobrego materiału to dla mnie najbardziej komfortowy strój.

I’M A LADY

Sukienki wymuszają pewną elegancję zachowania i może ona jest często mylona z wygodą. Ja akurat bardzo lubię te dodatkową zachętę by trzymać fason. W sukience nie przystoi się garbić, dłubać w nosie i jeść kebab biegnąc jednocześnie do tramwaju. Sukienki narzucają standardy zachowania „lady-like”, które może nie są dziś powszechne, ani modne, ale odróżniają nas od facetów. Koncepcje kobiecej kobiety i francuskiego szyku są bardzo bliska mojemu sercu.

KOBIECE WALORY

Wspominając o kobiecości nie mogę pominąć rzeczy najistotniejszej: Dobry krój sukienki zmienia całą sylwetkę. Nie znam innej rzeczy, która tak szybko może poprawić proporcje kobiecego ciała i uwypuklić atuty. Sukienka to strój wyłącznie kobiecy, wymyślony właśnie po to, by ciało wyglądało lepiej. Dekolty wydłużające szyję, podkreślona talia, która w mig wyszczupla, rozkloszowane spódnice maskujące szerokie biodra, czy wreszcie mini, odsłaniające piękne nogi. Nie bez powodu w każdej metamorfozie Trinny & Susannah jest sukienka. Począwszy od słynnej kopertówki, która „robi” kształty, po luźniejsze i wydekoltowane kreacje a’la Magda Gessler dla eksponujących szczupłe łydki. Każda sylwetka znajdzie coś dla siebie.

ODMŁÓDŹ MNIE!

Każdym ubraniem można zrobić sobie krzywdę i mi tez zdarzyło się uszyć coś w czym wyglądałam starzej, ale bilans ogólny jest pozytywny. Patrząc na moje sukienki mam wrażenie, że mnie odmładzają. Szczególnie lubię rozkloszowane letnie kreacje, które dodają lekkości każdemu kroku. W powiewających na wietrze sukienkach czuję się bardziej jak beztroska dziewczyna, niż mocno stąpająca po ziemi Matka- Polka. Kolorowe sukienki dodają wigoru i ożywiają karnację- w każdym wieku.

A TY? 

Tyle zachęt z mojej strony. Lato jest świetną okazją by przekonać się do sukienek i poeksperymentować. Przed nami jeszcze ciepły wrzesień 🙂

A jakie Wy macie powody, by nosić lub nie nosić sukienek? Piszcie 🙂

 

Reklamy

25 thoughts on “5 powodów dla których uwielbiam sukienki

  1. Mogłabym się podpisać pod wszystkim, co napisałaś! Może poza wstępniakiem, bo ja dla odmiany dzięki szyciu zaczęłam wreszcie nosić sukienki. Wcześniej tylko spodnie, sporadycznie spódnica, a sukienki tylko na wesela. Ale w Burdach właśnie najbardziej podobały mi się sukienki. W końcu zaczęłam je szyć, a potem nosić. A teraz nie wyobrażam sobie innego, lepszego stroju na lato. Na pozostałe pory roku też. Choć w spodnie też czasem lubię wskoczyć, żeby nie było ;). Świetne podsumowanie!

  2. Ja tez uwielbiam sukienki i jesli mam czas cos uszyc, szyje wlasnie te czesc garderoby. Nie ukrywam, ze jestes dla mnie bardzo duza inspiracja, dzieki!

  3. Nakręciłaś mnie. Tylko chłodno się zaczyna robić a ja nie znoszę cienkich rajstop 😦 Mam fajną, grubszą tkaninę w wzór paisley, odcienie brązu, w sam raz na zbliżającą się jesień. Masz pomysł jaką sukienkę mogłabym z niej uszyć?

  4. Uwielbiam szyć sukienki, to chyba one najczęściej goszczą pod igłą mojej maszyny. Doszło do tego, że ostatnią kupioną sukienką była sukienka na studniówkę, już 2,5 roku minęło, a w szafie coraz to nowsze własnoręcznie uszyte. Gdybym wtedy umiała szyć, to może i studniówkowa by wyszła spod moich rąk 😉

  5. Świetny wpis i właściwie mogłabym się podpiąć pod każdy Twój powód dla którego je cenisz. Najważniejszy dla mnie to taki, że są one niesamowicie kobiece. Uwielbiam kobiety, które nie boją się swojej kobiecości i jej eksponowania, a sukienki właśnie to umożliwiają. Sama najczęściej też je szyję i ciągle pojawiają się pomysły na nowe. Twój blog z pewnością jest moją sukienkową inspiracją:-), pozdrawiam słonecznie.

  6. Pełna zgoda! Co do kobiecości – cieszę się, że poruszyłaś ten temat i że nie ograniczyłaś go do spraw czysto estetycznych. Rzeczywiście podkreślanie kobiecości, o ile nie jest wulgarne (co niestety non stop widuję wśród stylizacji na stronie Burdy i aż mam ochotę wetknąć ostrą szpilę), ooo tak, wtedy rzeczywiście wymusza pewne standardy zachowania. Jestem przekonana, że nie tylko ułatwia panowanie nad sobą, ale też do pewnego stopnia łagodzi obyczaje otoczenia. Bardzo nie lubię patrzeć na dziewczyny ubrane w jeansy i sweter vel jerseyową bluzkę. Czasem rzeczywiście spodnie wyglądają szykownie, ale to wymaga o wiele więcej starań niż ubranie się w sprawdzoną sukienkę. Nigdy też nie będzie aż tak kobiece. I zauważyłam, że jeśli nosiłabym spodnie często, to po prostu nie umiałabym uniknąć sztampy. Nie wiem, na czym to polega, ale tak naprawdę jest. Choćbym zawsze dbała o dobranie bluzki lub marynarki w dobrym gatunku, choćby to były kobiece rurki lub jakiś ciekawszy krój, po ponad dwóch dniach w spodniach mój „image” zaczyna nieubłaganie blednąć 🙂 a sukienka, nawet prosta, a nawet lepiej że prosta, nawet nie kwiecista i nie wzorzysta, a z reguły i to lepiej, nieźle skrojona, nie przekombinowana, to dopiero klasa 🙂

  7. Dołączę do grona i również podpisuję się pod wymienionymi powodami za które lubię sukienki. 🙂 Podobnie jak u Ciebie, chęć noszenia ich na co dzień zmobilizowała mnie do nauki szycia, choć wspominając moje ulubione zabawy z dzieciństwa, odnalezienie tej pasji w sobie było nieuniknione. 🙂
    Uwielbiam nosić sukienki, mam wielką przyjemność z wybierania fasonu, tkaniny i realizowania pomysłów na urozmaicenie ulubionych wykrojów. Zgadzam się, że założenie sukienki jest niezwykle wygodne, a jednocześnie pięknie podkreśla kobiecość w nienarzucający się sposób oczywiście przy odpowiednich fasonach. Zgadzam się też, że sukienka wymaga pewnej elegancji w zachowaniu i moim i otoczenia, jest to dla mnie kolejna zaleta.
    Ostatnimi czasy więcej uwagi poświęcam tematowi dopasowywania ubioru do sylwetki, przez co po przeczytaniu pozycji Sarah Veblen nauczyłam się inaczej widzieć sylwetkę i ubranie na nią pasujące. Coraz częściej zauważam na ulicy kobiety w zbyt obcisłych sukienkach lub spódnicach, najgorzej prezentują się ołówkowe doły w których rozporek z tyłu rozchodzi się na boki w nieelegancki sposób, a powinien tylko ułatwiać stawianie kroku. Bardziej świadomie zaczęłam unikać takiego zbyt obcisłego ubrania, ale można zauważyć pewną modę na takie dobieranie rozmiaru.
    (http://issuu.com/asmaasalaheldin/docs/the_complete_photo_guide_to_perfect)

    • Nie słyszałam wcześniej o Sarah Veblen. Czy czytałaś jej książkę The Complete Photo Guide to Perfect Fitting? Wydaje się ciekawa na Amazonie. Nie pisałam o tym, ale faktycznie poza fasonem, rozmiar też ma duże znaczenie i często grzeszymy wciskając się w przymałe kreacje.

      • Jestem w połowie tej książki i czuję się nią zachwycona. W komentarzu zamieściłam link do tej książki, można przeczytać lub przejrzeć online, bardzo polecam.:) Dzięki tej pozycji zaczęłam więcej dostrzegać przy dopasowywaniu sukienki do sylwetki.:) Daj proszę znać jak Ci się podoba.:)

  8. Sukienki to także wg mnie najlepszy strój w upalne dni oraz na obfite jedzenie np. w święta. Nic nie uciska, nic się nie wbija. Latem bardzo przewiewne i obowiązkowo lniane.

  9. Dawno nie zaglądałam na Twojego bloga, Aniu i widzę, ze dużo się działo 🙂 zachwyciła mnie Twoja wersja sukienki PORT i szmijzerka „Easy breezy” 🙂 pomysł z dołem z modelu Number One niezwykle trafiony! Co do sukienek, jeszcze 6 lat temu nikt by mnie nie namówił do założenia sukienki. Wszelkie okazje wymagające eleganckiego stroju, szczególnie w szkole, kończyły się zakładaniem spodni. Nawet spódnice były wtedy dla mnie okropne! Może byłam trochę punk rockowa nastolatka, może to bunt albo przekora. Nie przekonała mnie Mama, która kocha sukienki i nawet po domu je nosi, co więcej potrafi w nich sprzątać, plewic w ogrodzie i nosić węgiel do kotłowni. Dopiero Maz mnie przekonał do sukienek 🙂 podpisuje się z tym co napisałaś i tak samo jak Ciebie denerwuje mnie brak wyczucia kobiet w ubieraniu sukienek,a juz szczególnie na weselach….

  10. Dzięki szyciu zaczęłam nosić więcej sukienek. Kiedyś nosiłam je sporadycznie, a teraz w każdym sezonie wzbogacam się o kilka sztuk. W sklepach nie ma sukienek na mnie. Mam zupełnie inaczej niż Ty, bo fatalnie wyglądam w rozkloszowanych, mogę nosić tylko kroje, które przylegają do przynajmniej połowy biodra (ołówkowe, z klinów), a takie w sklepach są tylko bardzo formalne. Dzięki szyciu ubieram takie fasony i kolory jak chcę i to właśnie kocham 🙂

  11. Również kocham sukienki i bardzo lubię twoje pomysły, chcę ci w tym miejscu podsunąć fajną stronę ze świetnymi sukienkami na każdą okazję może znajdziesz tam coś na bloga 😉 to vissavi.pl. Pozdrawiam Cię serdecznie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s