Wykrój / ŁATWE POCZĄTKI

Jeszcze sprytniejsze szycie

1 papierowy zapas 2 papierowy zapas 3 papierowy zapaselementy z zapasemPAPIEROWY WYKRÓJ Z ZAPASEM

Po Waszych komentarzach dotyczących mas-produkcji, czyli jak najszybszego szycia z tych samych wykrojów, postanowiłam przetestować nowy sposób. Nanoszenie zapasów 1,5 cm lub 4 cm na pergamin, a nie klasycznie, dopiero na tkaninę, okazało się strzałem w dziesiątkę.

Najważniejszą zaletą tej metody jest łatwość w powielaniu tego samego wykroju. Nie trzeba drugi raz odmierzać z linijką precyzyjnych zapasów na tkaninie. Dzięki temu, moje masowo produkowane bluzki mogły powstać jedna po drugiej. Ponieważ miałam na oku nowy model, najpierw przetestowałam wykrój na materiale w kwiaty, który widzicie na zdjęciach. Dopiero gdy zobaczyłam, że bluzka jest naprawdę fajna, bardzo sprawnie mogłam wyciąć elementy w materiale w kropki i w czerwone kwiaty. Nie ma tu konieczności wycinania elementów na raz z kilku tkanin. Można spokojnie wrócić do wcześniejszego wykroju i zrobić go równie szybko.

Drugą zaletą wykrojów z zapasem jest możliwość precyzyjnego ułożenia elementów na tkaninie. Nie muszę odmierzać odległości od kolejnych elementów, uważając by zapasy się zmieściły. Teraz od razu widzę, jak najbardziej ekonomicznie mogę ułożyć części. Zdecydowanie zaoszczędza to czas i tkaninę. Bardzo przydało mi się to przy szyciu malinowego żakietu z ostatniego zdjęcia. Okazało się, ze mam trochę przymało materiału, więc walka o każdy centymetr była zacięta, a dzięki odmierzonym już zapasom, zdecydowanie łatwiejsza.

Ostatnia zaleta ma charakter estetyczno praktyczny. Kredy do tkanin jednak brudzą i tkaniny i palce. Żółtych i niebieskich kred na jasnych materiałach czasami nie mogłam doprać. Ten problem znika, gdy zapasy robię cienkopisem na pergaminie. Jest czyściej, precyzyjniej i nie trzeba się denerwować tępą kredą lub marszczącym się materiałem.

Jednym słowem same zalety. Od dziś tylko wykrój z zapasem już na etapie kopiowania.

Polecam

Ania

 

Reklamy

35 thoughts on “Jeszcze sprytniejsze szycie

  1. Ja jeszcze dodatkowo by przyspieszyć ten etap pracy zamiast odmierzać linijką połączyłam taśmą klejącą dwie kredki bambino drewniane i jedną jadę po krawędzi wykroju a druga wyznacza mi zapas. Duuużo szybciej 🙂 tylko takie dwie kredki dają mi zapas 1cm

  2. a ja dodam, że można sobie ciężarkami (np. od małych hantli, chodzi o same płaskie walce) przycisnąć co większe wykroje do materiału. Podkroje szyi czy małe wstawki to już inna bajka. Przy odpowiedniej wadze obciążników i odpowiedniej wielkości wykroju taka metoda naprawdę się sprawdza. Przypinanie wykrojów szpilkami to nie tylko sprawa czasochłonna, ale i nieco inwazyjna, przecież choćby jedwabie średnio się z tą metodą lubią. Poza tym szpilki zawsze nieco ściągają materiał i wykrój. Wada to konieczność zrobienia na raz sporej części pracy, bo nic na stałe nie przytwierdza papieru do tkaniny i cały układ mógłby się przesunąć, ale przy takim przyspieszeniu działań warto zaryzykować konieczność dobiegnięcia do mety pierwszego etapu.

  3. To świetny sposób pod warunkiem, że wybrany rozmiar sprawdzi się, a z burdową rozmiarówką bywa różnie. Niemniej jednak stosuję go. Łączę taśmą dwa flamastry dla dzieci, te łatwo spieralne. Odrysowuję wykrój i w ten sposób mam gotowy zapas ok. 1, 5 cm.

  4. Popieram, dwiema rekami, potrzeba matka wynalazku 🙂
    Swietny pomysł, ja tez czasami żeby ułatwić sobie prace kombinuje i wymyslam.
    Po co poźniej marnować czas.
    Pozdrawiam 🙂

  5. Tak na marginesie a zarazem w temacie ułatwiania pracy: podobno istnieje taki specjalny spray do szycia trudnych tkanin, np. elastycznych, śliskich czy cienkich. Do pierwszego prania stabilizuje materiał przy szwie i – z tego co twierdzą panie z brytyjskich tutoriali- szycie z jego pomocą to bajka prawie bezproblemowa. Czy ktoś wie, gdzie w Polsce można go kupić? Bo ja szukałam, szukałam i się nie doszukałam.

  6. Ja proponuję, żeby coś takiego ewentualnie zamówić z GB. Gdyby parę osób się dołożyło, przesyłka byłaby hurtowa i tańsza.

  7. Ja też ostatnio zaczęłam tak robić! Odkryłam, że standardowy centymetr krawiecki ma właśnie szerokość 1,5 cm. Kładę wzdłuż brzegu formy i rysuję zapas – jeszcze szybciej niż linijką 🙂

  8. Pingback: Piernik czy sukienka? | pracownia

  9. Pingback: Jak sensownie przechowywać wykroje i formy? | pracownia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s