DOBIERANIE SUKIENKI / Rodzaje tkanin / ŁATWE POCZĄTKI

Tkanina na sukienkę

KREPA WISKOZOWA Z LYCRĄ

krepa kolaz

IMG_4969

 

IMG_5652_wm

11 weselnamagnolia 9

8 zoom4

 

9 red7 blue (1)

 

72 czego się nauczyłam1 (2)

 

Mam swoje materiałowe pewniaki. Gdy nie chcę eksperymentować z nową tkaniną wracam do włoskiej krepy wiskozowej z dodatkiem lycry. Uszyłam z niej w ciągu 2 lat około 11 sukienek. Prałam, prasowałam, tarmosiłam. Przetrwały!

Sezon: Krepa wiskozowa z lycrą to materiał na umiarkowane temperatury. Upalnym latem jest mi w niej zdecydowanie za gorąco, ale już jesień, zima, wiosna, chłodne lato to idealny moment.

Pranie: Białe wykończenie granatowej sukienki zafarbowało mi w praniu, pomimo wcześniejszego prania tkanin osobno. Beż i biel natomiast trzymają się dzielnie. Nie jest to tkanina na kolorystycznie kontrastowe kreacje.

Gorące ostrzeżenie: Krepa wiskozowa nie lubi wysokich temperatur. Kurczy się pod ich wpływem, choć nie ma to negatywnych wizualnych konsekwencji. Materiał nie marszczy się, ale jest go mniej. Przekonałam się o tym dzień po uszyciu ceglanej sukienki weselnej. Nie mogłam się w nią dopiąć 🙂 Wnikliwa analiza doprowadziła mnie do żelazka. Porównałam gotowy element z wykrojem papierowym i znalazłam swój błąd.

Fason: Wszystkie, które Wam wyżej przypomniałam sprawdziły się w czasie. Krepa wiskozowa z lycrą jest uniwersalna. Ze względu jednak na balansowanie z temperaturą żelazka przy zaprasowywaniu nie szyłabym z tego materiału sukienek patchworkowych z dużą ilością elementów.

Podszewka: Każda z moich 11 sukienek ma podszewkę. Jedyny wyjątek zrobiłam dla niebieskiej kreacji siostry (brunetka z pierwszego zdjęcia). Ta ma tylko podszewkę na górę. Dół sukienki po dwóch latach lekko się wypchał na pupie.

Kolorystyka: Materiał widziałam w każdym kolorze tęczy 🙂 Na zdjęciach prezentuję najbardziej twarzowe dla mnie tz ciepłych odcieni skóry i włosów (dla Pani Jesieni i Wiosny). Wyjątkiem jest tu miętowa kreacja. Wyglądam w niej dobrze tylko po słonecznym urlopie. W pozostałe miesiące zimna mięta sprawia, ze jestem blada i niewidzialna. Mało wyrazisty i korzystny beż, oddzieliłam od skóry twarzową bielą. Widzicie ten zabieg na luźnej pensjonarce. Biały kołnierz i lamówki na końcówce rękawów rozświetlają skórę.

Eksploatacja: Krepa wiskozowa z lycrą nie pilinguje się tz. nie powstają na jej powierzchni kulki. Trudno mi się wypowiedzieć na temat blednięcia koloru, ponieważ wyrzuciłam oryginalne resztki. Niemniej sukienki po wielu praniach nadal wyglądają przyzwoicie.

 

ps. Za przypomnienie mi nazwy materiału dziękuję Pani Iwonie ze sklepu w Warszawie 🙂  Tam też nabywałam krepę wiskozową z lycrą przez ostatnie lata: Sklep z tkaninami „Hurt 100 detal Tkaniny, dodatki krawieckie”. ul. Grochowska 324, Warszawa, tel. 22 619 06 10

Advertisements

33 thoughts on “Tkanina na sukienkę

  1. Aniu chociaż dawno już nie komentowałam twoich wpisów zaglądam do Ciebie codziennie 🙂 i mam nadzieje że zgłosisz swój blog na konkurs blog roku 2014 bo właśnie na to pora 🙂 Twoja systematyczność mnie rozbraja. Wszystkie prace piękne a ty rozwijasz się w szyciu bardzo szybko, Pozdrowionka 🙂 i oczywiście czekam na kolejne posty

  2. Halo-hej 😉

    Byłam w Warszawie, w październiku ’14 i zrobiłam sobie rundę rowerową po wymienionych przez Ciebie sklepach. Nie mogłam znaleźć jedynie tego, który znajduje się, gdzieś koło sklepu Komfort na Pradze. (W życiu się tak nie zmachałam, bo odległości pomiędzy punktami były zabójcze, a znalezienie Alexis stanowiło już ukoronowanie męki – jestem Krakus rodowity, nie znam W.).”A.” zrobiło na mnie wrażenie pod względem jakości, ale wybiłam sobie tam zęby o cenę. Nie znalazłam ani pół tkaniny, która byłaby na moim poziomie portwelowym, (co by kupić i nie czuć, że mnie piorun jasny z nieba trafi, jak źle skroję) W sklepie, który polecasz, kupiłam za to melanżową dresówkę, w kolorze śliwko-różowym. Bardzo mi się podoba, jest miła w dotyku i „do ciała”. Zaskoczyło mnie jednak, że sklepik jest taki malutki i dla mnie jako gościa dorocznego, stanowił raczej mały wybór.

    Pozdrawiam i zapraszam do naszych sklepów 🙂 (tu pobrzmiewa nuta lokalnego patriotyzmu ;)), myślę, że wybaczysz…

  3. Szyłam bluzkę z miętowej krepy i- fakt- bardzo ją lubię i super się nosi (prałam kilka razy). Podniszczyłam ją niestety trochę w trakcie szycia ząbkami transportującymi tkaninę. Nie wiem, co mogłam zrobić źle. Wcześniejsze, mniej delikatne tkaniny wychodziły cało z opresji. Następnym razem zastanowię się może nad zainwestowaniem w stopkę z górnym transportem. Uźywasz coś takiego? Warto kupić? Może czytelniczki mają z takim sprzętem styczność?

  4. ADA: Matex nadal mnie powala ilością i jakością. Oczko w sprawie dzianin niezastąpione, Milanex, jak chcesz powydziwiać, chociaż chodzę do tego w Hucie i muszę przyznać, że nie lubię tam obsługi. Taki typ „wszystkomogącej sprzedawczyni z PRL” – ale cóż taki urok Huty ;D No i KAKADU – tam królują resztki. Choć tkaninami za pełną cenę też nie pogardzę. Świetna obsługa dwóch Panów (Bracia) i Pani. Fajne przeceny ❤ Jak pójdziesz dalej w stronę ulicy Dietla to jest jeszcze taki maluch po prawej stronie, nie wiem, jak się nazywa, ale zaraz za Queen i tam piękne kwiaty, wzory i gipiury.
    I nadal (choć dawno nie byłam) "Len polski" chyba to się tak nazywało…na zwierzynieckiej. Tyle mi wystarcza, żeby co miesiąc po wypłacie mieć niezłą zagwozdkę, ale pewnie przed Tobą nie odkryłam Ameryki ;))

    • Kalina dziękuję:) Właśnie jeszcze nigdy nie byłam w Milanexie i chyba muszę to szybko nadrobić:) resztę chyba znam (poza sklepem w hucie, ale tam mi kompletnie nie po drodze). Chyba muszę odświeżyć moją trasę spacerową, bo na dłużej utknęłam w Matexie a Ty tak pięknie piszesz o tych mniejszych sklepikach, o których ja już zapomniałam:)

  5. Aniu , przepiękne sukienki ! Jesteś moją wielką inspiracją i motywujesz do szycia:) Bo ja dopiero roczna nowicjuszka w temacie szycia jestem ,niemniej mam na koncie już z kilkanaście sukienek 🙂 Powiedz mi proszę, jak znaleźć tę krepę wiskozową w świecie wirtualnym…wpisuję w wyszukiwarkę ” krepa wiskozowa” a tam nic … chciałabym wypróbować co to za materiał , jednakże brak mi źródła skąd mogłabym go nabyć… Chyba , że ” krepa wiskozowa” to nie jest oficjalna nazwa tej tkaniny?
    p.s. zaglądam do Ciebie b. często co by nie powiedzieć, że codziennie . Pisz tak dalej i szyj tak pięknie dalej 🙂 Pozdrawiam !

  6. Pingback: Chaber rock | pracownia

  7. Pingback: Chaber rock | pracownia

  8. Dla mnie stacjonarne sklepy w W niedostępne, więc będę szukać w necie. Na zdjęciach ta krepa wygląda trochę jak dzianina, czy to rzeczywiście jest dzianina czy tkanina? Jeśli chodzi o skład, to czy masz Aniu jakieś informacje ile procentowo tej wiskozy jest? Jeśli to dzianina to czy ma poliester lub jakie inne włókna i jesli tak to ile ich jest?

  9. Pingback: Przygotowania Świąteczne | pracownia

  10. Pingback: Piernik czy sukienka? | pracownia

  11. Pingback: The sexy dress | pracownia

  12. Pingback: Sukienka na pocieszenie | pracownia

  13. Pingback: Mindfulness. Być tu i teraz. | pracownia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s