DOBIERANIE SUKIENKI / INSPIRACJE / książka

Sztuka dobrego ubierania

na blogRECENZJA PRAKTYCZNEJ KSIĄŻKI

Jak każda Polka uważam, ze ubieram się całkiem przyzwoicie, nieźle dobieram kolory do cery i fasony do figury 😉 Niemniej od czasu do czasu lubię przeglądnąć się krytycznie w oczach profesjonalisty, bo zdarza mi się zbaczać ze szlaku dobrego gustu 🙂 Do wiosennego liftingu garderoby posłużyła mi książka Moniki Jurczyk „Szefowa swojej szafy”.

Zobaczyłam ja zupełnie przypadkowo przy kasie w Biedronce. Kilka przewertowanych stron wystarczyło bym zdecydowała się ją wsiąść na urlop. Nie ma to jak dobra, kolorowa lektura po całym dniu na stoku narciarskim 🙂

Poradnik Moniki jest rewelacyjny, a najważniejszą jego częścią jest masa konkretnych przykładów ubrań z nazwami marek i zdjęciami. Sekcja która mnie ujęła to podział kobiet na figury, dokładne opisy jakie ubrania pasują do danej sylwetki i znowu przykładowe stylizacje na modelce. Podobny podział znałam z Trinny i Susannah, ale ten jest bardziej dopasowany do Polskich realiów. Dzięki szczegółowej liście ubrań dla typu S, przypomniałam sobie o spódnicach ołówkowych, które są dla mojej sylwetki tak korzystne… i paski- koniecznie muszę odświeżyć swoją kolekcję.

Bardzo spodobał mi się rozdział o kolorach pasujących do mojej karnacji. Ostatnimi czasy stałam się jak na moje standardy mono-kolorystyczna, a do ciepłego typu urody pasuje aż 28 barw. Orzechowy, szafranowy, ochra, buraczkowy, śliwkowy- paleta otworzyła mi oczy ponownie na bogaty świat kolorów.

Ubranie to nasza wizytówka szczególnie w pracy. Monika pomaga oswoić dress code, dostosować go do naszej osobowości i stanowiska. Masa profesjonalnych zdjęć i przykładów sprawia, że aż się chce wybrać na zakupy… materiałowe i coś uszyć 🙂

Książka do której będę wracać nie raz: Monika Jurczyk „Szefowa swojej szafy” Burda Publishing Polska, 2014

Reklamy

13 thoughts on “Sztuka dobrego ubierania

  1. Myślałam, że kupiłaś tą książkę z prenumeratą Burdy. Zastanawiałam się czy sobie nie kupić ale gdzieś przeczytałam jakąś recenzję mało pozytywną i się zniechęciłam…

  2. Zaciekawiłaś mnie tą książką. Mam sporą kolekcję tego typu książek (wszystkie to raczej dostosowane do angielskiej figury), ale może warto pokusić się o jeszcze jedną 🙂 Poszukam w Biedronce, może jeszcze kupię.

  3. Sporo jest dziś książek o takiej tematyce, ja chętnie przejrzałabym ‚Lekcję stylu Coco Chanel’ chociaż ona nie jest stricte o technicznej stronie dobierania krojów czy kolorów.

    Ciekawi mnie ten rozdział o doborze kolorów – staram się intuicyjnie dobierać odcienie do swojej jasnej karnacji oraz typu urody/sylwetki – wydaje mi się, że całkiem trafnie, ale czasami fajnie jest spojrzeć z dystansu, przez czyjeś oczy i dać się ‚namówić’ na jakiś nieznany naszej szafie kolor:)

  4. Pingback: Jak wydobyć swój urodowy potencjał? | pracownia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s