KRAWIECKIE MOTYWACJE

Jak samodzielnie nauczyłam się szyć?

samodzielnie nauczyć się szyćSZYCIE BEZ INSTRUKCJI

Ludzie podobno dzielą się na tych, którzy czytają instrukcje i na tych, którzy tego nie robią. Ja zdecydowanie zaliczam się do tej drugiej kategorii. Intuicja mnie nie zawodziła przy ogarnianiu kolejnych sprzętów elektronicznych, ale moja przypadłość stała się dosyć dużym problemem, gdy postanowiłam zabrać się za poważne szycie. Jak zrozumieć zasady szycia bez czytania?

FIRST THINGS FIRST

Uruchamiać swojego Łucznika nauczyła mnie mama. Każda maszyna do szycia działa na tej samej zasadzie, więc z wiedzą z lat 90tych dotarłam do XXI wieku 🙂 Proste rzeczy typu ubranka dla Barbie, poduszki, spódniczki trapezowe szyłam intuicyjnie, ale w końcu, po latach zapragnęłam szyć trudniejsze rzeczy dla siebie.

OBRAZKI KROK PO KROKU

Mimo całego mojego entuzjazmu nie byłam w stanie przebrnąć przez instrukcje szycia dołączane do wykrojów w magazynie Burda. W liniach wykrojów nie mogłam się połapać, co dodatkowo podcięło mi skrzydła. Gdy już myślałam, że będę skazana na workowate letnie sukienki, znalazłam w Empiku magazyn „Szycie krok po kroku”. Instrukcje szycia w obrazkach to było moje wybawienie! Każdy krok był dokładnie rozrysowany, a dodatkowo sam papierowy wykrój był już przygotowany w moim rozmiarze. Trzeba go było tylko wyciąć. Żadnego przekalkowywania i szukania elementów.

PODSTAWY

Po kilku sukienkach i płaszczykach z „Szycia krok po kroku” zrozumiałam ogólne prawa rządzące się szyciem. Wiedziałam w jakiej kolejności szyć, jak wykańczać dekolty i gdzie zaprasowywać flizelinę. To wystarczyło bym mogła przenieść się na „normalne” wykroje.

YOU TUBE

Czasem, zaglądam na filmiki youtube. To tam podpatrzyłam oznaczanie wyciętymi trójkątami info na materiale. Materiały tam zamieszczone mają różną jakość, ale szczególnie te anglojęzyczne często jasno potrafią przekazać wiedzę.

…I SZYŁA DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE

Myślę, że zdecydowanie szybciej doszłabym do zadowalającego poziomu szycia, na którym jestem teraz, gdybym czytała instrukcje lub poszła na kurs szycia. Niemniej ten czas prób i błędów na maszynie jest włąsnie moim hobby. Dużo większą radość sprawia mi „odkrycie” czegoś niż wyczytanie. Moja nauka i zarazem fascynująca podróż do perfekcji trwa 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie,

Ania

Advertisements

23 thoughts on “Jak samodzielnie nauczyłam się szyć?

  1. Ja również po dziś dzień mam problem ze zrozumieniem instrukcji opisanych w Burdzie i dlatego nigdy jej nie czytam. Uczyłam się szyć wiele lat temu, a teraz tylko szlifuję swój warsztat. Też uważam, że warto samemu próbować i uczyć się na błędach, a czasem warto też zapytać kogoś bardziej doświadczonego 🙂 Patrząc na Twoje prace mam wrażenie, że już osiągnęłaś mistrzowski poziom 🙂 Podziwiam i pozdrawiam.

  2. Chyba wiekszosc z nas nalezy do tej 2 grupy ludzi, ja choc sie zmuszam do przeczytania lece potem intuicyjnie. Ciekawi mnie co cie sklonilo do rozpoczecia tej przygody. Ja szycia czesciowo nauczylam sie z Burdy czesciowo od babci, czesto rano budzil mnie klekot starego Singera napedzanego na noge….. potem, wiadomo co innego ma sie w glowie majac 17 lat hehe i kilkanascie lat pozniej ( jej jak ten czas leci) stwierdzilam ze jak mam za zwykla sukienke z kiepskiego materialu tyle placic to moge przeciez sobie uszyc!!!! Olsnilo mnie ze przeciez chyba jeszcze potrafie. Kupilam maszyne i zaluje ze wczesniej mi sie nie przypomnialo i ze wyrzucilam moje stare burdy….. Pozdrawiam!

  3. Ja zdecydowanie należę do grupy pierwszej. Tylko niektóre proste rzeczy szyję intuicyjnie. Zazdroszczę tym, którzy potrafią łączyć wszystkie elementy we właściwej kolejności bez żadnych wskazówek :)!

    • Ja również należę do pierwszej grupy. Zresztą uczyłam się szyć jeszcze z niemieckojęzycznej Burdy. Nieznając niemieckiego z małym słownikiem w ręku próbowałam rozszyfrować co i jak pozszywać. I oczywiście z chęci posiadania również ładnych sukienek na lato nie wybierałam wcale na początek tych najłatwiejszych modeli 🙂 Teraz nadal czytam instrukcje szycia dokładnie, ale już często jak nie mogę zrozumieć, mimo że jest po polsku, to kombinuję sama intuicyjnie. Pomagam sobie też książką Burdy „Szycie to takie łatwe” z lat 90-tych. Jeśli ktoś na nią gdzieś jeszcze trafi, to polecam amatorkom domowego szycia 🙂

      • To jest książka dla takich krawcowych-amatorek. Oprócz informacji o rodzajach materiałów, igieł, wkładów itp. zawiera poukładane w rozdziały dokładne instrukcje z rysunkami jak uszyć np. różne rodzaje mankietów, kołnierzy, kieszeni, obłożeń itp. itd. Ciekawy i bardzo przydatny dla mnie zwłaszcza jest dział o szyciu spodni i nanoszeniu korekt w zależności od problemu. I to nie tylko korekt na wykroju, ale też już na uszytych spodniach 🙂 Nie znam innych książek o szyciu amatorskim, bo nigdy już innych nie szukałam, ale tę znam i mogę polecić 🙂 Pozdrawiam 🙂

      • Ja zaglądam kiedy intuicja zawodzi :). Proste opisy, czytelne rysunki i tematyczne rozdziały są wtedy pomocne. Z „encyklopedią materiałów odzieżowych” są moim kompendium, z którym „idę przez szycie” 🙂

  4. A mnie zmusiła konieczność. Jestem wysoką osobą z wysokim stanem, szerokimi ramionami. Bardzo cięzko mi jest coś kupić gotowego w sklepach. Dlatego postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i szyję nie tylko dla siebie ,ale też dla córki,która jest moją najwierniejszą klientką. Jak to mówią potrzeba jest matką wynalazków i w tak oto sposób zmuszona niejako do szycia / z przyjemnością/ wertuje kolejne wydania burdy . A córka się żartuje , że ma ubrania z najlepszej pracowni krawieckiej w mieście, hi, hi.Szyć też nauczyłam sie sama z burdą w reku. Początkowo były to mniej lub więcej udane ciuszki, ale trening czyni mistrza i teraz z dumą noszę swoje wyroby, bo są dopracowane i budzą zazdrość wśród koleżanek i znajomych. Warto szyć, bo można wyczarować coś pięknego innego i niebanalnego .Pozdrawiam

  5. Dzień dobry, ja dopiero zaczynam swoją przygodę z szyciem. Zaczęłam się uczyć od podstaw, chociaż chciałabym już od razu uszyć sobie spódnicę :))) Na razie udało mi się uszyć poszewkę na poduszkę. Nie wiem jak mi wyjdzie z wykrojami czy podanymi rozmiarami ubrań, bo ja będę musiała sobie wszystkie przedłużać ze względu na bardzo wysoki wzrost. Dziękuję za bloga – będę czytała sukcesywnie, również starsze posty

  6. Witam.
    Próbować, trenować, testować – większość z nas na szczęście tak robi. Ja szukałam u siebie w mieście jakiegoś profesjonalnego kursu ale niestety nic nie było – więc nie było wyjścia i sama się nauczyłam 😀

  7. genialna stronka! jakoś mi jej nie wyrzuciło na początku w google i chociaż szyję od jakiegoś czasu, głównie z pomocą przepisnaszycie to tutaj dotarłam dopiero teraz czego bardzo żałuję, jak dla mnie samodzielna nauka to super przygoda i forma odreagowania więc nie wymagam od siebie zbyt wiele tylko małymi krokami cieszę się z kolejnych sukcesów, ostatnio wpadł mi w oko piękny materiał który oczami wyobraźni już widziałam na poduchach w salonie więc niewiele myśląc kupiłam i poszewki oczywiście udało się uszyć z czego jestem bardzo zadowolona

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s