INSPIRACJE / książka

„Krawcowa z Madrytu”

krawcowa z madrytu

na blog (2) na blog (3)

RECENZJA KSIĄŻKI

Zmiany w życiu otwierają nas na nowe doświadczenia i możliwości … Dla mnie macierzyństwo jest lekcją dobrej organizacji i maksymalnego wykorzystania czasu. Jako mama wielozadaniowa karmię syna jednocześnie pochłaniając tomy książek.

Obecnie zaczytuje się w powieści, która przenosi czytelnika do przedwojennej Hiszpanii i egzotycznego Maroko. W „Krawcowej z Madrytu” jest wszystko czego potrzeba dobremu czytadłu. Wartka akcja, fascynujące plenery, dramaty osobiste i wątki miłosne. Przy okazji można odświeżyć wiedzę historyczną, inaczej spojrzeć na czasy wojny domowej w Hiszpanii i Europę w przededniu II Wojny Światowej. Mamy tu kulisy wielkiej polityki, intrygi, szpiegostwo i przede wszystkim modę.

Wątek krawiecki, który przeplata się przez całą książkę pokazuje, jak funkcjonowały kiedyś domy mody, jak wyglądała praca w atelier i co zrobić, by założyć swój luksusowy biznes.

Jak dla mnie idealna propozycja na relaks przy książce.

Swoją elektroniczną wersję „Krawcowej z Madrytu” czytam na Kindle, ale papierowa jest już dostępna w polskich księgarniach.

Reklamy

13 thoughts on “„Krawcowa z Madrytu”

  1. Zainteresowałaś mnie książką i już nastawiam się na czytanie. Moje dzieci są dorosłe,ale wiedzą,że w każdej chwili mogą na mnie liczyć. Taki los mam czy małe czy duże zawsze nas potrzebują.

  2. Mnie również zainteresowałaś, tym bardziej, że ostatnio pochłania mnie nauka szycia i potrzebuję właśnie „czytadła”. Pozdrawiam i gratuluje pięknego dziecka. 🙂

  3. Miałam napisać to samo co Kasia – Kindle, szczególnie Paperwhite jest doskonałym towarzyszem i wymaga tylko jednej ręki do obsługi 😀 Lektura zapowiada się interesująco, ciekawe czy są (na pewno są!) jakieś inne powieści z szyciem w tle 🙂 Muszę poszukać!

  4. Wynalazek idealny dla karmiącej Mamy. Pamiętam swoją ‚gimnastykę’ z książką, jak próbowałam karmić i jednocześnie czytać (a pierwsza Córeczka generalnie…. jadła cały czas, robiła sobie 1,5-godzinne przerwy na sen :D). Ile mnie książek wtedy ominęło! Zazdroszczę!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s