Płaszcz / STRÓJ

Przystanek Alaska

1_wm 2_wm 3_wm 4_wm 5_wm 7_wm 8_wm 9_wm 10_wm CIEPŁY PŁASZCZ

Na długie, zimowe spacery (z wózkiem) początkowo chodziłam w obszernej puchowej kurtce przypominającej te z zaśnieżonej Alaski. Dosyć szybko jednak zatęskniłam za czymś bardziej szykownym 🙂 Takim to sposobem zmotywowałam się, by dokończyć wiszący na manekinie od grudnia płaszcz.

Materiał: Wełna i  ocieplana podszewka to moi najlepsi zimowi przyjaciele. Naprawdę bardzo komfortowa kombinacja, którą polecam wszystkim zmarzluchom.

Model: 102, Burda 11/13. Oryginalnie dłuższy i zdaje się z kieszeniami. Pierwotnie uszyłam go, by pomieścił ciążowy brzuch, ale niestety nie wyglądałam w nim korzystnie. W zamyśle projektanta płaszcz ma pasek, ale wydaje mi się, że zrezygnuje z niego na rzecz zatrzasków.

Szycie płaszczy: Moim zdaniem płaszcze robione na domowej maszynie nigdy nie będą wyglądały jak te kultowe z Max Mary, Hugo Bossa czy innych droższych marek. Firmy te używają specjalnych i bardzo drogich maszyn, przeznaczonych tylko do szycia tego typu odzienia. Technika prasowania tez jest na zupełnie innym poziomie. Niemniej jeśli macie ochotę na ocieplany płaszcz, to ten domowej roboty na pewno was usatysfakcjonuje.

Zdjęcia: mąż

Advertisements

36 thoughts on “Przystanek Alaska

  1. Płaszcz piękny! Zgadzam się z Tobą co do tego jak trudno wykończyć płaszcz aby wyglądał na taki markowy, ale jednak i takie szycie ma swój urok. Twój płaszcz w niczym nie jest gorszy, tkanina elegancka i fason mimo, że prosty bardzo modny teraz a i pewnie okaże się ponadczasowy. Ach! zazdroszczę tkaniny w tym kolorze! Pozdrawiam Magda

  2. Przepiękny ten płaszcz 🙂 Prosty a zarazem elegancki, no i ten kolor bardzo mi się podoba, bo może być podstawą do wielu stylizacji 🙂 pozdrawiam ciepło

  3. Śliczny płaszczyk 🙂 Planuję zabrać się za płaszczyk już na wiosnę, ale mam stracha, bo to będzie mój pierwszy płaszcz! Szyjesz coś dla maluszka Aniu?

  4. Aniu piękny płaszcz,ładny twarzowy kolor. Uważam, że Twój płaszcz niczym nie odbiega od tych markowych. A jaka satysfakcja z tworzenia .Gdy byłam w szkole miałam praktykę w zakładzie szyjącym „Fala”, fakt maszyny inne i zamiast żelazka prasowalnice parowe. Ale ja wolę zacisze domowe, moją maszynę i żelazko.Pozdrawiam

  5. Aniu, na pewno płaszcz od znanego projektanta jest idealny pod każdym względem, bo za wysoką cenę taki być musi. Ale Twój jest sto razy piękniejszy od sieciówkowego. A takie najczęściej obserwujemy na ulicach, więc będziesz zwracać uwagę :). To raczej trudny model, ja póki co nie odważyłam się szyć modeli z kołnierzem. Materiał- piękny i mięsisty. Też nabyłam jesienią na Grochowskiej ;). Czeka u mnie w szafie na decyzję, czy ma być przeznaczony na prosty żakiet a la chanel, czy na trapezową sukienkę…

  6. Piękny płaszcz! Zupełnie nie rozumiem Twojej uwagi co do tego, że szyte na domowej maszynie płaszcze nigdy nie będą idealne. W Twoim przypadku to zupełnie mija się z prawdą!! Wygląda na bardzo ciepły.

  7. Mam wrazenie ze jestes niezadowolona z efektu koncowego, a przeciez uszyc plaszcz wlasnorecznie i do tego z ociepleniem to jest cos.
    Wiem co mowie bo tez troche szyje – ale nie plaszcze 😉 A w tym modelu brakuje mi tylko zapiecia.
    Przepraszam za pisownie (brak polskich liter).

  8. Zgadzam się z Tobą, że uszyte płaszcze nie wyglądają jak te sklepowe. Wystarczy spojrzeć na kołnierz, trudno go sprasować. Ale i tak warto uszyc taki płaszcz, bo satysfakcja jest spora, ponieważ takie płaszcze w sklepie kosztują dużo, nie wszystkich stać na taki wydatek. Lepiej będzie wyglądać z zatrzaskami, bo teraz przypomina za bardzo szlafrok.

  9. Aniu, mam pytanie natury technicznej – jak uszylas pasek do tego plaszcza? Ja wlasnie szyje plaszczyko-kurtke i zmagam sie z paskiem bo intrukcja z gazety byla bardzo niezrozumiala a ja mimo skonczonej szkoly odziezowej zupelnie nie pamietam jak to sie robilo…Z gory dziekuje PS Twoj plaszczyk wyglada bardzo profesjonalnie – i wiem co masz na mysli mowiac ze taki domowy wyrob nigdy niebedzie wygladal jak z drogiego salonu – moja maszyna tez troche sie zmagala z gotowana welna – mam nmadzieje tylko ze nie pusci mi w szwach podczas noszenia :)))) Pozdrawiam

    • Mój pasek jest super prosty. Zaprasowana flizelina na lewej stronie, spięte szpilkami, przeszyte. Zostawiam jeden boczy otwór, przewlekam na prawo o zszywam. Ciągle żyję w niedoczasie, ale dopisuje ta prośbę do listy lekcji pokazowych do sfotografowania 🙂

      • Dziekuje bardzio za odpowiedz Aniu. Pasek zrobilam wedlug twojego przypomnienia i wyszedl. Nagle odzyskalam tez pamiec i wszystko wydalo sie jasne. Co do plaszcza natomiast – jak juz wykonczylam wszystko to nadszedl czas na zaszycie podszewki o takie tam generalne wykonczenia….No i jak przymierzylam ten plaszcz to taki mi sie jakis wydal dziwnie lezacy….jakis taki duzawy (mimo ze dopasowywalam szblony Burdowe bo z tego co pamietam Burda zawsze miala duza rozmiarowke). No ale tyle pracy w niego wlozylam ze pomyslalam ze nie wyglada tak zle wiec moge go nosic. No ale potem moj 3,5 letni synek Powiedzial ” Mamus, ladny masz szlafrok” no i wtedy mnie trafilo! Stwierdzilam ze nie bede go nosic bo skoro on tak mysli to pewnie tak wyglada….dzieci sa takie szczere. Pisze bo zastanawiam sie jak wy radzicie sobie z szablonami z Burdy i skoro jesli nie masz manekina tak jak ja (chyba ze masz) – bo na sobie ciezko przymierzac i podcinac czy fastrygowac to jak zmniejszasz te szablony. Chyba ze nie zmniejszasz???? Pozdrawiam x

      • A nie mierzyłaś go, gdy powstała część wierzchnia? Ja mierzę, choć mój pierwszy płaszcz, tez uszyłam za duży. Akurat ten model powinien być rozmiar mniejszy. Rozprułam cały, zmniejszyłam poszczególne elementy zgodnie do rozmiar mniejszego i zszyłam. Dużo roboty, ale przynajmniej w nim długo potem chodziłam.

  10. Pingback: 6 najciekawszych wykrojów dla kraciastych kurtek | pracownia

  11. Aniu, właśnie szyję płaszcz z tego wykroju z rozmiarze 36 i okazało się, że rękawy są dużo za wąskie, czy Ty też natknęłaś się na taki problem przy tym wykroju? Niestety nie sprawdziłam tego wymiaru na wykroju, bo jeszcze nigdy nie zdarzył mi się taki problem.

      • Okazały się totalnie za wąskie między nadgarstkiem a łokciem, eh. 🙂 Na tym przykładzie nauczyłam się, że warto przymierzać sprawdzony wykrój z nowym, żeby wyłapać takie różnice. W moim przypadku sprawdzony wykrój to 10/2012 m 103, właśnie pracuję nad poszerzeniem. Całe szczęście, że materiału mam tyle, że wykroję spokojnie poszerzony dolny kawałek rękawa. 🙂

  12. Aniu, ten wykrój okazał się dla mnie naprawdę problematyczny.
    Mam kolejny kłopot, otóż odznacza mi się linia łącząca odszycie przodu (które jest z zaszewką piersiową) z podszewką. Niestety zaszewka odznacza się na wierzchniej stronie materiału, co wygląda nieciekawe i sugeruje brak bielizny pod płaszczem…
    Ten płaszcz idzie mi jak po grudzie, bo wcześniej rękawy okazały się dużo za wąskie, więc modyfikowałam wykrój i wycinałam wierzchnie, dokupowałam ocieplinę i podszewkę… Czy zdarzyło Ci się coś podobnego kiedykolwiek?
    A tak marzę, by móc go jeszcze w tym sezonie ponosić. 🙂

      • Jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń. Dziś będę nad nim dalej pracować, mam zamiar rozciąć zaszewkę na odszyciu, mocno rozprasować, następnie namówić fizelinę i zszyć z podszewką. Dam znać, co mi z tego wyjdzie. Przy następnym płaszczu z tego wykroju, przeniosę tą zaszewkę piersiową na kark, zrobię z niej pionową. Podoba mi się ten klasyczny wykrój,więc mam zamiar go dopracować pod swoje wymagania. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s