Wykańczanie ubrań / ŁATWE POCZĄTKI

Jeśli nie overlock, to co?

DSC_0034 — kopia_wm DSC_0042 — kopia_wm DSC_0047 — kopia_wm DSC_0054 — kopia_wm DSC_0057 — kopia_wm DSC_0061 — kopia_wm DSC_0065 — kopia_wm DSC_0067 — kopia_wm DSC_0075 — kopia_wm DSC_0084 — kopia_wm DSC_0085 — kopia_wm DSC_0091 — kopia_wmELEGANCKIE WYKAŃCZANIE SZWÓW prujących się tkanin jest zmorą szyjących. Bez dodatkowego overlocka można sobie jednak poradzić. Dziś prezentuję bardzo estetyczną, a do tego szybką metodę na piękne wnętrze, które wykorzystuję do wykańczania spodni, jedwabnych sukienek i wszelkich trudnych, cienkich i średniocienkich tkanin.

1. Zostaw ok 2 cm zapasu, by łatwiej przebiegał cały proces.

2. Zagnij do wewnątrz około 0.5 cm krawędzi zapasu.

3. Przeszyj najdłuższym ściegiem.

4. Powtórz z druga stroną.

5. Rozprasuj. 

Minusem tej metody jest konieczność rozpruwania szwów jeśli mamy potrzebę zwężania kreacji, gdyż każdy szew należny rozprasować. Osobiście uważam jednak, że poza czasem i zużyciem nici, jest to świetny sposób na estetyczne wykończenie. Polecam do wszystkich cienkich materiałów wiosenno-letnich.

Tekst: Ania

Zdjęcia: mąż Wojtek

Reklamy

22 thoughts on “Jeśli nie overlock, to co?

  1. Dokładnie tak samo postąpiłam szyjąc moją ostatnią sukienkę 🙂 szwy wyglądają bardzo estetycznie i jest ład i porządek 🙂 Overlocka, dzięki uprzejmości mamy jednej z moich uczennic, mam od jakiegoś czasu, ale nie mam kiedy rozejrzeć się za igłami i tak stoi i czeka, aż go wypróbuję w końcu…

  2. bardzo estetycznie. Wypróbuję na pewno! Zapasy obrzucone zygzakiem lub nawet ze stopką do ściegu overlockowego nigdy nie będą tak idealne. Jedyny materiał, który u mnie chciał książkowo współpracować z taką stopką to gruba, sztywna 100% bawełna…

  3. Interesujący pomysł, zachęciłaś mnie do wypróbowania. Czyli bez overlocka można sobie całkiem dobrze poradzić 🙂

  4. To bardzo ekonomiczny pomysł, zwłaszcza dla początkujących. Szyję teraz drugą rzecz w moim życiu, więc jest to dla mnie wybawienie. Oczywiście wybrałam niekoniecznie łatwy w obsłudze materiał, kierując się jedynie zmysłem estetycznym, nie popartym doświadczeniem. Dodatkowo, przy konieczności stosowania trybu wolnego (inaczej nie umiałabym szyć równo) użycie stopki do obrzucania na długości szwów bocznych to koszmar – wszystko trwa niemiłosiernie długo, poza tym nić potrafi się plątać. Zwykła stębnówka daje lepszy efekt wizualny i nie wymaga takiej wprawy. Dlatego dziękuję za ten przydatny post.
    Czy jest szansa, że pojawi się instruktaż na temat wszywania podszewki na całej powierzchni sukienek i żakietów?

  5. super, będę bardzo wdzięczna.
    Poza tym chciałam zapytać, jak to robisz, że ubrania z Burdy tak dobrze na Tobie leżą. Na mnie rozmiar 36 wisi (chociaż w sklepach właśnie ten się sprawdza). Dostosowanie wykroju wydaje mi się czymś wymagającym dużej wprawy. A może są jakieś ogólne zasady? przepraszam, jeśli za bardzo zawracam głowę i zadaję za dużo pytań, ale tak bardzo mnie ten blog zmobilizował do nauki szycia, że liczę na usprawiedliwienie.

    • Justyna. W każdej Burdzie jest tabelka rozmiarów z instrukcja jak się zmierzyć. To dla mnie była baza wypadowa. Niektóre modele jednak sa bardziej, a inne mniej obcisłe. Teraz to potrafię szybko ocenić i dobrać rozmiar. dodatkowo zwróć uwage na wzrost. Jesteś 36 wysoka czy niska? Jest wymiarówka dla bardzo wysokich, przeciętnych i niskich kobiet. Na koniec dodam, że oczywiście trochę zmieniam wykroje pod siebie, ale to proste zwężenia 1 cm w talii i biodrach. Może spróbuj z rozmiarem 34?

  6. wygląda na to, że czas jest konieczny, bo bez wyczucia żadne zasady nie pomogą 🙂 Przejrzałam wykaz rozmiarów i coś tam próbowałam do siebie dopasować, poza tym wiele modeli zaczyna się od rozmiaru 36 i tylko niektóre są na 34 (znaczna mniejszość zresztą). W sklepach prawie zawsze pasuje na mnie 36, a myślałam, ze to jest bardziej normowane. Mam 164 cm wzrostu, czyli jestem średnia z tendencją do niskości:), a w tabeli rozmiarów za modelowy wzrost traktuje się 168 cm, co – jak widać – robi różnicę. Ostatnio szyłam sobie dość luźny model i, co ciekawe, nie tylko nie leży na mnie dobrze, ale wręcz odstaje z tyłu jak worek do kartofli, szczególnie pod szyją (zaznaczam, że zrobiłam wszystko wg instrukcji). Najwyraźniej trzeba się nauczyć, co wolno zmienić w wykroju, żeby dana część nadal pasowała do reszty. Chyba nie jest to takie proste. Słyszałam, że dużo dziewczyn narzeka na to, że nie mogą polegać na wykroju i zawsze muszą ryzykować zmarnowanie materiału po nieudanej przeróbce modelu:). Pocieszasz mnie pisząc, że wystarczą kosmetyczne zmiany :).

    • Justyna. Popróbuj z różnymi fasonami. Ja na blogu oczywiście prezentuje najczęściej te które wyszły mi najlepiej, ale czasem wspominam o niewypałach 🙂 No i może idź w stronę 34 🙂 ps. Zazdroszczę filigranowej figury

  7. Aniu, dziękuję 🙂 ale jestem w piątym miesiącu ciąży i to się lada moment zmieni 😀 może po wszystkim wrócę do siebie, w każdym razie dziecko warte jest poświęcenia. Swoją drogą, świetny czas na pierwsze kroki w szyciu 😀 można tylko szyć krótkie lub wiszące bluzki i luźniejsze sukienki. W archiwalnym numerze jest nawet projekt ciążowej. Fajnie byłoby mieć gdzieś źródło pięknej mody ciążowej. Na jednym dziecku nie poprzestanę.
    A Ty masz piękną figurę. Apetyczną, kobiecą i proporcjonalną.
    W ramach dzielenia się cennymi informacjami: w najnowszym numerze Burdy (z maja 2013) w dziale „Już wiem jak” jest instrukcja, jak skracać lub wydłużać różne typy krojów tak, żeby nie straciły proporcji. Bardzo polecam, wiele wyjaśnia. Może ktoś ma podobny instruktaż burdowy na temat poszerzania lub zwężania?

  8. Aniu, to nie jest chyba najlepsze rozwiązanie ;( Po kilku praniach nici mogą się wysnuć 😦 Polecam szew odwrócony albo ew. lamówki z jakiejś cieniutkiej bawełny, nawet nie muszą być krojone po skosie.

    Pozdrawiam

    • Sylwia. Dziękuję za ciekawe info. Szwu odwróconego nie stosuję (jeszcze), a lamówki oczywiście cenię, ale to droższy i czasochłonny dla mnie sposób. Metodę, która zaprezentowałam stosuję od dłuższego czasu i ubrania po praniach trzymają się dobrze.

  9. Proszę doradź…mam zamiar kupić maszynę do szycia i nie wiem w co zainwestować czy overlock, czy też zastanawiam się nad BROTHER BN27. Chodzi mi o ścieg overlokowy, a także elastyczny. Mam zwykłą maszynę niemiecką, ale ma jeden mankament, igła idzie po lewej stronie i problem z wszyciem zamka, ponieważ nie mogę użyć stopki do jego wszycia. Poza tym maszynka szyje bardzo dobrze. Nie szyję tak dużo, ale chciałabym zacząć więcej. Pozdrawiam:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s